Mia zaczyna studiować medycynę, aby poznać bliżej profesora, który mógł stać za tragedią w jej rodzinie. To okazuje się pierwszym krokiem do świata groźnych biohakerów.
Różne odsłony problemu żałoby, śmierci i powrotu do codziennego życia: czasem zabawne, czasem smutne, za to zawsze ze szczyptą absurdu. Nieważne, co ludzie gadają: śmierć nie ma ostatniego słowa!
Największym marzeniem Marguerity było pojechać do Rzymu z mężem i zobaczyć samego papieża. Gdy owdowiała, postanowiła wziąć sprawy w swoje ręce o mimo niechęci rodziny, krzyżuje im plany i osiąga swój cel. Jednak podróż marzeń szybko okazuje się być mniej bajkowa, niż w jej wyobrażeniach. Babcia Marguerita musi stawić czoła wielu problemom, a niektóre z nich dotyczyć będą samego... papieża!