Mężczyzna przyłapuje w swoim mieszkaniu nieproszonego gościa - kilkunastoletniego Jakuba. Znajomość stanie się dla niego szansą konfrontacji ze swoimi wspomnieniami.
Ludwik przeprowadza się z rodzicami do Krakowa i zaczyna naukę w nowej szkole. Chłopak okazuje bunt przeciwko otaczającej go powojennej rzeczywistości.
Historia młodego chłopaka, który pod koniec II wojny światowej zostaje przesiedlony wraz z rodziną ze Lwowa do Krakowa, gdzie podejmuje przerwaną edukację w gimnazjum. Przechodząc jednocześnie okres buntu, zmuszony jest odnaleźć się w nowej rzeczywistości.
Film z cyklu „Święta polskie”, tym razem ilustrujący święto nie całkiem polskie, ale mocno już zakorzenione w rodzimej rzeczywistości – Walentynki. Scenariusz do niego wyszedł spod pióra Jerzego Pilcha. Dla znanego pisarza, laureata Nagrody Nike, to już drugie spotkanie z tym cyklem: wcześniej napisał on scenariusz do znakomitego „Żółtego szalika”. Jego współpraca z reżyserem Januszem Majewskim zaowocowała opowieścią pełną humoru i wdzięku, traktującą o miłości z lekkim przymrużeniem oka i nutką nostalgii. Duża w tym zasługa również grającego główną rolę Wojciecha Malajkata. Bogdan był kiedyś muzykiem w krakowskiej orkiestrze, później dziennikarzem muzycznym w poważnym, niszowym piśmie. Swobodny stosunek do życia, pieniędzy i kariery sprawił jednak, że nie wzniósł się na szczyty swoich możliwości. Niektórzy powiedzieliby nawet, że upadł całkiem nisko. Bogdan nosi teraz ksywkę „Mozart”, jest bowiem kloszardem na warszawskim Dworcu Centralnym, gdzie przygrywa na akordeonie i żyje z tego, co ludzie wrzucą mu do czapki. Ale czuje się szczęśliwy. Inni stale gdzieś gonią, czymś się denerwują, a on delektuje się świadomością, że nic nie musi. Potrzeby ma skromne, pieniędzy za wiele nie potrzebuje, bo przecież na dworcu jeszcze nikt z głodu i zimna nie umarł. Ale pewnego dnia do pudełka na drobne ktoś niespodziewanie wrzuca mu pękatą różową kopertę. W środku jest 50 tys. zł i list. W liście anonimowa ofiarodawczyni wspomina ich miłosny związek sprzed lat. Czuje się winna moralnego upadku Bogdana i chce mu to wynagrodzić. Mozart nie jest pewien, która z dawnych kochanek zrobiła mu taki prezent. Wyrusza więc pociągiem do Krakowa, aby wyjaśnić zagadkę i zwrócić pieniądze „sponsorce”. W grę wchodzą trzy panie…
Film według scenariusza Edwarda Redlińskiego, autora m.in. "Konopielki". Bohaterem obrazu jest Bartłomiej, gospodarz, który słynie z tego, że wygłasza wspaniałe mowy pogrzebowe. Cieszy się on we wsi ogromnym autorytetem. Pewnego dnia Bartłomiej stwierdza, że jest już za stary, aby wykonywać swoje obowiązki i rozpoczyna poszukiwania następcy.
Dwaj przyjaciele chcą założyć własny interes, ale nie mogą zdobyć pieniędzy. Wkrótce staną się ofiarami szantażysty, który zażąda od nich spłaty wyimaginowanego długu.
Marianna wraz z mężem Krzysztofem dziedziczy w spadku dom na Mazurach, który chce jak najszybciej sprzedać. Gdy bliżej przygląda się posiadłości, zaczyna dostrzegać pozytywne strony życia w spokojnej, bliskiej natury miejscowości.
Bezrobotny anglista udziela korepetycji narzeczonej tajemniczego Amerykanina. Kiedy obcokrajowiec nagle znika, kobieta prosi nauczyciela o pomoc w jego odnalezieniu.
Akcja filmu toczy się jesienią w małej, opustoszałej, nadmorskiej miejscowości. Przebywa tu na rekonwalescencji Jan - mężczyzna w średnim wieku, z zawodu reżyser filmowy. Poddaje sie zabiegom akupunktury, rozmyśla na temat filmu, który niebawem ma realizować. Pewnego dnia jego uwagę przyciąga Anna - młoda i piękna kobieta, odbywająca samotne spacery brzegiem morza. Jednostajne, uregulowane życie Jana chłopca wychowują dziadkowie. Relacje między ojcem i synem nie są najlepsze. Widują się rzadko. Chłopiec jest niemal pewien, że rodzic go nie kocha. W tym mniemaniu utrzymują go liczne konflikty, która Jan nie zawsze potrafi załagodzić. Przypadek sprawia, że Bartek zbliża się do Anny.
Do likwidowanego przez hitlerowców szpitala psychiatrycznego przybywa młody lekarz. Ideały doktora konfrontują się z bezrefleksyjnymi metodami pracy innych medyków.