Michi i Marie Claire stają ze sobą twarzą w twarz, próbując zbliżyć się do Urquizów, jednej z najbogatszych rodzin w Meksyku. I nie cofną się przed niczym, by wygrać.
Co roku, prestiżowa katolicka szkoła dla chłopców wysyła swoich nastoletnich uczniów, "synów elity Meksyku", na obóz integracyjny za miastem. Tam, pod czujnym okiem nauczycieli i księży, chłopcy pracują nad rozwojem fizycznym i moralnym. Już pierwszego dnia uczniowie znajdują dziurę w ogrodzeniu chroniącym teren obozu. Czy to znaczy, że na ich teren przedostał się intruz? Wśród uczniów zaczynają krążyć opowieści o sąsiadującej z obozem podejrzanej wiosce, w której z pewnością mieszkają bandyci trudniący się handlem organami. Niepokój przybiera na sile, kiedy w ogrodzeniu pojawia się kolejna dziura… Jak młode umysły podlegają zbiorowej indoktrynacji religijnej? Jak łatwo budzi się masowa histeria?
Tatiana Huezo zabiera nas w podróż po Meksyku: 2000 kilometrów z Matamoros do Cancún. Ale nie będzie w tej podróży pięknych krajobrazów, urokliwych miasteczek czy rajskich plaży. Będzie smutek, niesprawiedliwość i ból. Poznamy podczas niej dwie bohaterki, w których losach odbija się wiele innych, podobnych historii. Pierwsza została oskarżona o handel ludźmi, skazana mimo braku dowodów i osadzona w więzieniu, które okazało się piekłem na ziemi. Nigdy nie poznamy jej twarzy - jej opowieści towarzyszyć będą widoki z okna i twarze podróżnych dalekobieżnego autobusu. Takiego, jakim po przeżytym koszmarze mogła wracać do domu. Radości z powrotu bliskich do domu nie zaznały rodziny wielu zaginionych na meksykańskich ulicach. Reprezentuje ich w filmie druga bohaterka, matka kilkunastoletniej dziewczyny, która dziesięć lat temu zaginęła w drodze do szkoły. Adela nie chce przestać jej szukać, choć wiąże się to ze śmiertelnym niebezpieczeństwem. "Tempestad" to film o niezwykłym ładunku emocjonalnym, choć nie zobaczymy tu ani bezpośrednich ofiar zaginięć, ani ich prawdziwych sprawców, którzy kryją się w cieniu mafijnych układów skorumpowanych władz z narkotykowymi kartelami.