Naprawdę, wszyscy go tak chwalą, a mnie on denerwuje. Nie chodzi o wygląd (ziemniak, zamiast nosa), ale o zachowanie. Ta postać bije taką arogancją i zbytnią pewnością siebie, jakby był nie wiadomo kim. Zachowuje się, jak szef, a jest nikim.
Pilnuje interesu, gdy Hector trafia do szpitala. Co tam robi? Nic.
Gdy...