Funkcjonariusz policji z Los Angeles dołącza do tajnej grupy, aby zbadać podejrzane morderstwo. Odkrywa jednak złowrogi spisek, który wymaga od zespołu zjednoczenia sił i uratowania milionów ludzi w mieście.
Główną bohaterką rozgrywającego się w przepychu globalnej elity serialu "Śmierć i inne szczegóły" jest błyskotliwa i niestrudzona Imogene Scott (Violett Beane), która znalazła się w niewłaściwym miejscu i czasie (prawda, że trochę z własnej winy) i staje się główną podejrzaną w sprawie zagadkowego morderstwa. Miejsce? Wystawnie urządzony śródziemnomorski liniowiec. Podejrzani? Każdy z rozpieszczonych pasażerów i każdy z zapracowanych członków załogi. Problem? Aby dowieść swojej niewinności, Imogene musi współpracować z człowiekiem, którym gardzi — światowej sławy detektywem, Rufusem Cotesworthem (Mandy Patinkin).
1 sierpnia 1966 roku – dzień, który wstrząsnął amerykańskim społeczeństwem. Nieznany mężczyzna wjechał windą na ostatnie piętro wieży Uniwersytetu w Teksasie i zaczął mierzyć z ostrej broni do ludzi zgromadzonych. Strzelał bez ostrzeżenia. Incydent – pierwsza strzelanina tego typu w USA – trwał niecałe sto minut. Zginęło 16 osób, ponad 30 zostało rannych. W "Wieży" Keith Maitland wraca do tych dramatycznych wydarzeń, opierając się na relacjach świadków – rannych, ratowników, policjantów. Wykorzystuje animację zrealizowaną metodą rotoskopii, by odtworzyć incydent z teksańskiej uczelni, i konfrontuje ją z materiałem archiwalnym – nagraniami wideo i relacjami radiowymi. Część świadectw to opowieści, które po raz pierwszy mają szansę ujrzeć światło dzienne. Jednym z najbardziej wstrząsających epizodów jest historia ciężarnej Claire Wilson – pierwszej postrzelonej osoby, która przetrwała tylko dzięki obecności tajemniczej nieznajomej.