Nigdzie nie widzę ani słowa wzmianki, że zagrał w kilku odcinkach serialu Gwiezdne wrota (Stargate). I nie były to jakieś małe role. Generalnie były odcinki poświęcone właśnie jego postaci.
Obejrzalam sporo filmów z jego udzialem (tak stwierdzilam po przeczytaniu filmpgrafii) ale jakos nigdy nie zwrocilam na niego szczegolnej uwagi. Nie wiem jak to możliwe. Zauważyłam go dopiero na dobre w Seks w wielkim mieście i w roli Stanforda był cudowny! Jedna z moich ulubionyh postaci.