Czemu w dzisiejszych czasach normalnym jest by postacie historyczne/książkowe/filmowe, które były w rzeczywistości białe, są odgrywane przez osoby odbiegające od nich fizycznie tak dalece, że to się w pale nie mieści?
Najpierw "Mała syrenka". Filmową Ariel była rudzielcem z mleczną skórą, Disney daje nam Murzynkę...