
Choć często z nim miałem inne zdanie, to jednak doceniałem jego erudycje i pasje. Był krytykiem "starej szkoły", bardzo autorskim (subiektywnym) i wszechstronnym (interesował się też teatrem) takim jak Zygmunt Kałużyński czy Jerzy Płażewski. W "Tygodniku Kulturalnym" potrafił być zadziorny i oryginalny.
Polecam...