Zacząłem oglądać ten serial ze względu na jej postać (fragmenty które wyświetliły mi się na yt) i nie zawiodłem się. Póki co moja ulubiona wersja Kary: jest kochana, zawsze mówi to co czuje, niesamowicie pozytywna aura. Teraz tylko czekać aż jej relacja z Jimmy'm odpowiednio się rozwinie, bo jest naprawdę spory...
Ale cała reszta już niezbyt. Poboczne historie nie są interesujące (roboty i E-tier villain z ładunkami wybuchowymi, suuuper). Lois jest zaskakująco mocno irytującą i nadpobudliwą osobą, Jimmy jeszcze ujdzie.
Jack Quaid jako Superman ciągnie te pierwsze odcinki. Wreszcie ta postać jest taka jak powinna być -...
Po 5 odcinkach muszę rzec że jestem nieco rozczarowany. Jest to zdecydowanie jeden z najgorszych seriali DC od lat. Oczekiwałem że to coś będzie w stylu Invincible & Superman The Animated Series (1996). Jednak to nie leżało na tej samej półce. No cóż, to dopiero 5 odcinków, może później będzie lepiej ale wątpię