Na cały głos

2019 7 odcinków
Na cały głos
7,8 6 692
oceny
7,8 10 6692
5 037
chce zobaczyć
{"rate":7.5,"count":2}
{"type":"film","id":829367,"links":[{"id":"filmWhereToWatchTv","href":"/serial/The+Loudest+Voice-2019-829367/tv","text":"W TV"}]}
powrót do forum serialu Na cały głos
  • "Na cały głos" to takie House of Cards, opowiadające jednak nie fikcyjną historię partii demokratycznej, ale opartą na faktach, o twórcy najbardziej prorepublikańskiego i prawicowego masowego medium w USA - telewizji informacyjnej FOX News.

    Z racji tego, że przedstawia się tu tylko jedną stronę polityczno-medialnego sporu, przedstawienie prezesa FOX News, Rogera Ailesa może wydawać się jednak tendencyjne. Nawet jeśli pierwsza scena serialu sugeruje, że widzom dane będzie polubić tego "grubego konserwatystę i paranoika".

    Ostatecznie jednak (po 4 wyemitowanych odcinkach) serial kreuje tę postać głównie jako wyrachowanego, politycznego szkodnika mobbingującego pracowników i pracownice (przede wszystkim). Twórcy serialu (w tym reżyser i scenarzysta słynnego już Spotlight), wzorem Rogera Ailesa, nie bawią się w niuanse i dosyć jasno (choć nie wprost), wskazują, kto w ich serialu "jest dobry, a kto zły".

    O dziwo, zagraniczne recenzje nie są wcale szczególnie przychylne serialowi (na RT, MC, średnia ocen krąży wokół 60%). Zarzuca się mu powierzchowność, brak wejścia za prawdziwe kulisy telewizji i opowiadanie o tym, o czym Amerykanie "już wiedzą". Dla widza zza amerykańskiej granicy, który nie wie za wiele o medialnym rynku w USA, jest tu jednak sporo ciekawostek.

    Można zajrzeć tu, przynajmniej na parę minut, za kulisy opowiadania o kampaniach prezydenckich, zamachu na WTC, inwazji na Irak. Sporo dowiadujemy się też o filozofii, która kieruje FOX News i jej zmarłym już założycielem. "Dziennikarstwo to historia, a historię piszą zwycięzcy" mówi w jednej ze scen Roger Ailes o poczciwej twarzy Russela Crowe'a (widocznej, mimo charakteryzacji). Jak stwierdza, ludziom "trzeba dać to czego chcą, nawet jeśli nie wiedzą czego chcą". Ailes stwierdza, że tą naturalną potrzebą są konserwatywne wartości, które stara się atrakcyjnie opakować w FOX News. Jego telewizja to także forma "przywrócenia równowagi na medialnej scenie, zdominowanej przez media liberalne i "lewackie" - CNN, CNBC, MSNBC, ABC".

    Dla Polskiego widza może się to okazać o tyle ciekawe, że podobną argumentację słyszymy ze strony rodzimego TVP A.D 2019 - "może nie jesteśmy obiektywni, ale jesteśmy głosem konserwatywnym pośród "TVNów, Onetów, Newsweeków, Polsatów itd."

    Sam serial ogląda się naprawdę dobrze, jest świetnie zmontowany i zagrany (Russel Crowe jako Ailes ma w sobie odpowiednią charyzmę, reszta to tło, choć swoje epizody zaliczają też Naomi Watts czy Seth McFarlene). Również muzyka nie odstaje. To po prostu kinowe doświadczenie.

  • procesk ocenił(a) ten serial na: 10

    Burzujzmiasta Czegoś mi brakowało w tym serialu i dopiero w 4tym odcinku to dostałem, tą bezkompromisową republikańską walkę o władze, pokazanie tego podejścia do świata, tego kreowania prawdy. Uważam że to bardzo ważny serial by zrozumieć co się teraz dzieje na świecie, a dzieje się wszędzie, nasze bójki LGBT z kibolami to tan sam świat. Z niecierpliwością czekam na to co będzie dalej w serialu.

  • Burzujzmiasta Tak zgadza sie tylko w Polsce jest gorzej jakby nie patrzec bo tvp to stacja publiczna finansowana przez wszystkich z podatkow, ze zdecydowanie najwiekszym zasiegiem jadaca co najmniej tak samo po bandzie jak ten fox ktory byl prywatny, to duza roznica i to duzo bardziej oburzajace ale w pl sie z tym pogodzono jakby co jest bledem. Po drugie stacji i gazet walczacych tylko dla pisu i b. czesto finansowanych bezposrednio przez ludzi parti i posredno przez publiczne spolki jest w tej chwili wiecej niz tych tzw. liberalnych i nautralnych, na dodatek idzie atak na resztke prywatnych mediow ktore nie wspieraja tej partii jak ataki i naciski na Solorza i przejmowanie tych stacji od wewnatrz, aby byli w nich wylacznie przychylni dziennikarze, to sie fantastyka tylko realia juz dzis.

  • Burzujzmiasta Tak zgadza sie tylko w Polsce jest gorzej jakby nie patrzec bo tvp to
    stacja publiczna finansowana przez wszystkich z podatkow, ze zdecydowanie
    najwiekszym zasiegiem jadaca co najmniej tak samo po bandzie jak ten fox
    ktory jest prywatny, to duza roznica i to duzo bardziej oburzajace ale w pl sie z tym pogodzono jakby co jest bledem.
    Po drugie stacji i gazet walczacych tylko dla pisu i b. czesto finansowanych bezposrednio przez
    ludzi parti i posredno przez publiczne spolki jest w tej chwili wiecej niz
    tych tzw. liberalnych i neutralnych, na dodatek idzie atak na resztke
    prywatnych mediow ktore nie wspieraja tej partii jak ataki i naciski na
    Solorza i przejmowanie tych stacji od wewnatrz, aby byli w nich wylacznie
    przychylni dziennikarze, to sie fantastyka tylko realia juz dzis.

  • Kodda ocenił(a) ten serial na: 8

    Burzujzmiasta "to obraz konserwatywnej Ameryki namalowany przez liberałów. Produkcja tendencyjna, łopatologiczna i pod wieloma względami po prostu średnia, ale trudna do pominięcia ze względu na robiącą wrażenie rolę Russella Crowe'a."
    - to końcówka recenzji z "serialowa"

  • Kodda No to się generalnie z recenzją "serialowa" zgadzam, choć bardziej mi się podobało nieco delikatniejsze spojrzenie na ten serial w jednej z amerykańskich recenzji (Slant Magazine), że to taka „opowiastka na dobranoc dla liberała, (...), która pozostawia nas w bezpiecznym przekonaniu, że potwory są tam gdzie się ich spodziewaliśmy”.

    Ale mimo wszystko - przyjemnie się Loudest Voice ogląda - trochę właśnie jak House of Cards (bo HoC też było, mimo wszystko, trochę łopatologiczne w prezentowanie głównego bohatera jako szwarccharakteru z charyzmą)

    Ja sam o Fox News, przed LV wiedziałem niewiele i dla takiego widza jak ja, jest ten serial jakimś źródłem informacji (pod warunkiem, że będzie się ostrożnym w ocenie prezentowanych „faktów”) czy przynajmniej zachętą do poszukiwania rzetelnej wiedzy na własną rękę.

  • Kodda ocenił(a) ten serial na: 8

    Burzujzmiasta Tak, określenie „opowiastka na dobranoc dla liberała" jest zabawniejsze...
    o ile nie zapominamy, że "potwory" są poukrywane po obydwu stronach tego ideowego konfliktu.
    Niestety pewne prawa marketingowe rynku medialnego ograniczają coraz bardziej rzetelne i obiektywne dziennikarstwo. Trzeba babrać się w różnych śmieciach po obydwóch stronach barykady w celu wypracowania sobie w miarę strawnej opinii.