Marisa

nie podano imienia i nazwiska

Wpis został dodany do obserwowanych

Zarządzać obserwowanymi blogami i wpisami możesz na stronie Obserwuję > blogi

Obserwujesz ten wpis

Zarządzać obserwowanymi blogami i wpisami możesz na stronie Obserwuję > blogi

Przestałeś obserwować wpis

Blog został dodany do obserwowanych

Zarządzać obserwowanymi blogami i wpisami możesz na stronie Obserwuję > blogi

Obserwujesz tego bloga

Zarządzać obserwowanymi blogami i wpisami możesz na stronie Obserwuję > blogi

Przestałeś obserwować bloga

Kiedy dzwoni nieznajomy-temat zamknięty
| 1 zdjęcie | 14 komentarzy
Film Simona Westa (remake z 1979) opowiada o nastoletniej dziewczynie, która podejmuje się opieki nad dziećmi by odrobić swoje telefoniczne rachunki. Pozornie łatwa praca wywołuje w Jill coraz więcej dreszczy, gdy zaczynają ją dręczyć dziwne telefony, a ona czuje, że ktoś ją śledzi...
Fabuła jest bardzo prosta- głównie widzimy śliczną Camille Belle, która biega po domu i ogarnia ją coraz większa trwoga. Aktorsko radzi sobie całkiem nieźle, jest zwyczajną i naturalną dziewczyną, z którą łatwo się utożsamić.
Na uwagę zasługuje scenografia- posiadłość w której przebywa Jill imponuje swoim pomysłowym przepychem i rozmachem.
Występują tu oklepane motywy typu: gasnące światło, nagle pojawiające się cienie, skrzypiące drzwi. Mimo mojej dużej podatności na "dreszczykowe" chwyty, niewiele razy się bałam, przeraziłam.
Możnaby sądzić, że to kolejny sztampowy thriller- nastolatki, prosty scenariusz, jednak tak nie do końca jest...
Otóż nie ma tu krwi, brutalnych scen przemocy, seksu- w zamian tego dużą wagę przywiazano do powolnej budowy napięcia i zagęszczania atmosfery. Trochę w starym, dobrym klasycznym stylu. Strach może nie, ale niepokój jest jednak silnie obecny przez cały czas trwania filmu. Dom, który powinien być twierdzą okazuje się pułapką, przed niebezpieczeństem nie da się w żadnym razie skryć.
Zakończenie mimo, iż banalne jest niespodziewane i zaskakujące, a to duży plus.
Całkiem przyzwoity thriller.
Udostępnij

komentarze

$comment.user użytkownik usunięty


Dzień dobry Mariso. Zajrzałem na Twój profil i widzę nową notkę. Niestety filmu nie widziałem, ani oryginału, ani remake'u. Przeczytawszy tą notkę człowiek zaczyna się troszkę bać. Może wybiorę się na ten film. Mam nadzieję że okaże się lepszy niż ten kiczowaty horrorek, który wczoraj obejrzałem.
Pozdrawiam ciepło :)

No ja też niestety ani remake'u ani poprzedniego filmu nie znam. Marisa zaryzykowała i zrobiła temat o jednym filmie ;) Jakby ich było z 10 to pewnie bym na cos trafił. Tymczasem kaplica :D Ale u mnie z thrillerami na bakier. Ostatnio widziałem całkiem niezły z Denzelem "W sieci zła". Kiedyś Mariso polecałaś mi "Kolekcjonera kości", ten jest trochę słabszy, ale myślę, że to podobny styl, więc może sie spodobać. Dodatkowa gratka, dla fanów "The rolling stones" :) No a o tym filmie przeczytałem i zapamiętałem.

No Harry się obudziłeś- zawsze tak robię, że jeden film, jeden temat. Po prostu wolę tak, jakoś bardziej przejrzyście dla mnie.
Akurat ten thriller nie jest podobny do "Kolekcjonera kości"- tu jest bardzo mało akcji, tam jej było dużo.Tu wszystko się dzieje praktycznie w jednym pomieszczeniu.

$comment.user użytkownik usunięty

Przepraszam, że wpisuję się w tym temacie...
Z okazji zbliżających się Świąt Wielkiej Nocy, życzę Ci wszystkiego najlepszego. Niechaj te święta będą dla Ciebie wesołymi i niech Śmigus Dyngus będzie suchy :)
Pozdrawiam serdecznie Bartek :)

Eee no ... Nie zawsze. Wielokrotnie pisałaś tutaj o maratonach filmowych, a jak wiemy maraton, to chyba cos więcej niz jeden film. Pisałas o oscarach, niedawno o psycholach. Te tematy jakby nie patrząc są dostępne dla szerszej grupki ludzi. Ten kurcze może i też, ale z wyłaczeniem mnie. Jakby tego było mało nie znam ani rezysera, ani nawet aktorów. No niestety ...

I ja także nie w sprawie filmu ;)
Dziękuję za życzenia Mariso, no i również życzę Ci jak najbardziej udanych, ciepłych, przyjemnych Świąt :)

Ale chce Ci złożyć życzonka z okazji świąt Wielkiejnocy:):):)
Duzo zdrówka i szczęscia no i oby też było filmowo;)

Z okazji świąt życzę Ci Mariso
spokojnych i radosnych świąt, wolnego od konsekwencji pałaszowania
oraz udanego lania w drugi dzień świętowania;)

Filmu nie widziałem i pewnie nie zobaczę. ;) Ale... drażni mnie już tendencja Hollywood do remake'ów. Tutaj w pierwszej chwili pomyślałem, że nawet wzięli na warsztat coś azjatyckiego, bo ta pani na miniaturce zdjęcia wygląda niczym Japonka z kolejnego horroru o morderczych komórkach. ;)

Jeśli zakończenie jest oryginalne, to jest duża szansa, że jednak się skuszę. Shutter na przykład, o którym słyszałam raczej samego negatywne opinie, znacznie u mnie zyskał właśnie przez ciekawą i niejednoznaczną końcówką, a ja lubię być zaskakiwana, tym bardziej, że teraz filmom, nie tylko horrorom zresztą, coraz trudniej tego dokonać ;)

No właśnie miałam kilka opcji rozwiązania zagadki, które okazały się być inne niż zakończenie. Co jeszcze mi się podoba, że to taki thriller w starym stylu. Nieznośnie przedłużane napięcie, mało akcji, zero seksu i niewiele krwi. Co prawda po przeczytaniu recenzji spodziewałam się, że główna bohaterka będzie jakaś wręcz wyuzdana, otóż było tam napisane, że ma obcisły podkoszulek, uwydatniający duży biust i w ogóle jest prowokująca. No cóż, panu który to pisał widać czegoś bardzo brakowało i widział co chciał, bo bohaterka jest normalną, skromną dziewczyną.

$comment.user użytkownik usunięty



Uwaga ! Częściowy spoiler. Jeśli nie chcesz, nie czytaj.

Dziś widziałem bardzo fajny romans z Robertem Redfordem i Meryl Streep - "Pożegnanie Z Afryką". Mam nadzieję, że widziałaś ten film. Chciałbym Cię poprosić o zdradzenie końcówki.

Uciekło mi około 10 minut filmu, bo przyszedł do mnie kolega :/ Ostatnie co widziałem to scena,gdy Karen (Meryl Streep) po spaleniu jej dobytku, klękała przed gubernatorem i prosiła go o ziemię na własność dla Tubylców pracujących na jej plantacji. On powiedział, że zrobi w swej mocy (czyli pewnie nic). Wtedy żona gubernatora powiedziała do Karen, że ma jej słowo... wtedy mi się "urwał film", bo musiałem iść do kumpla. Gdy wróciłem, to był już pogrzeb Denysa (Robert Redford), jego trumnę wkładano do ziemii. Mam pytanie. Co się wtedy działo w filmie ? Jak Denys zginął ? Rozstrzaskał się swym samolotem ? Umarł na jakąś chorobę ? Może go lwy dopadły na polowaniu ? Proszę o odpowiedź, to dla mnie ważne...

Jeśli Marisa nie będzie wiedzieć, to może ktoś inny będzie wiedział. Bardzo proszę o jakiekolwiek odpowiedzi.

Co prawda "Pożegnanie z Afryką" oglądałam dawno temu, ale to było tak, że jak pamiętasz zakochali się w sobie. Karen chciała z nim być, Denis był takim wolnym duchem, niebieskim ptakiem, włóczykijem. Mimo, że ją kochał, nie był w stanie z nią zamieszkać, chciał podróżować i zjawiać się kiedy mu przyjdzie na to ochota. Rozstali się więc. Denis rozbił się samolotem, który leciał...Także razem zapewne i tak by nie byli, przynajmniej w sensie w jakim chciała Karen, ale i tak był miłością jej życia.

$comment.user użytkownik usunięty



Dziękuję bardzo Mariso. Nie wiem, jak Ci się mogę odwdzięczyć :* Jestem bardzo wdzięczny za tak szybką odpowiedź. Czyli stało się tak jak myślałem, jedna z wyżej wymienionych przeze mnie wersji - wypadek lotniczy :( Bardzo żałuję, że tak się stało. Bardzo lubię Roberta Redforda i polubiłem jego postać. Główną cechą jego charakteru, jaka pasowała do mnie, to bycie tak zwanym "włóczykijem". Lubił samotność i kochał chodzić własnymi ścieżkami, jak kot. Zatem Karen jest bohaterką romantyczną, która przeżyła nieszczęśliwą miłość :( SZkoda, że tak się skończyło.

Keszcze raz dziękuję za odpowiedź. Serdecznie pozdrawiam :)

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu:

Wpis został dodany do obserwowanych

Zarządzać obserwowanymi blogami i wpisami możesz na stronie Obserwuję > blogi

Obserwujesz ten wpis

Zarządzać obserwowanymi blogami i wpisami możesz na stronie Obserwuję > blogi

Przestałeś obserwować wpis

Blog został dodany do obserwowanych

Zarządzać obserwowanymi blogami i wpisami możesz na stronie Obserwuję > blogi

Obserwujesz tego bloga

Zarządzać obserwowanymi blogami i wpisami możesz na stronie Obserwuję > blogi

Przestałeś obserwować bloga

dodaj komentarz
Ostatnio odwiedzone
wyczyść historię