Żeglarz zagubiony na środku oceanu wchodzi na pokład bezzałogowego jachtu. Ponieważ jednak łódź płynie na autopilocie, zostaje on uwięziony w środku.
Może moja opinia jest kontrowersyjna, ale film mi się podobał. Zasadniczo podstawą fabuły są trzy opcje. Czy wszystko to jest przypadkiem? Czy na statku ukrywa się ktoś, kto stara się, aby główny bohater go nie znalazł? Czy może mamy do czynienia z nawiedzonym statkiem? Jak dla mnie jest to film grozy (nie mylić z...