Wcale nie taki dobry film

Po zapowiedziach w internetach tego filmu - internety oszalały. Pojawiły się nawet komentarze, że Lopez dostanie nominację do Oscara. A ja się pytam gdzie? za co? poważnie? Jeśli już, to aktorka Constance Wu powinna dostać nagrodę, bo to jej rola ciągnie ten film do przodu. Dziewczyna na ekranie pokazuje, że potrafi zagrać.
Film wcale nie jest taki super. Od samego początku coś tu nie grało, a akcja jakoś nie chciała się zawiązać. Miałem wrażenie, że ten film odjechał w złym kierunku.
Chyba za dużo było postawione na nazwisko Lopez i cała kampania reklamowa była związana tylko z nią. Nie wiem czy to dobry pomysł, ale widocznie tak się teraz sprzedaje produkt.
Uprzedzam wszystkich, którzy wybierają się na ten film, żeby podejść na spokojnie do tej produkcji. Nie spodziewajcie się fajerwerków na ekranie, a raczej luźne odtworzenie faktów zawinięte w kolorowe papierki. Czasem miałem wrażenie, że sceny z wydawaniem pieniędzy na zakupuach przez panie są ważniejsze niż inne sceny. Ile razy można oglądać to samo czyli podniecanie się nowymi butami czy kieckami? Najlepsze z tego wszystkiego jest to, że dziewczyny praktycznie nie dostały żadnej porządnej kary więzienia. A zrobiły przewałkę na grubą kasę. Były noce, że przekręciły gości na 100 tyś $. Jednego leszcze z New Jersey przekręciły na 135 tyś $ podczas 4 spotkań. I tu pytanie jak można spotykać się 4 razy i nie wiedzieć, że jesteś dymany!
Film to historia Samanthy Barbash, którą gra Lopez. Tu ma zmienione imię na Ramona. Barbash zapowiedziała, że będzie sądzić Lopez, że robi kasę na jej nazwisku bez zgody. Zobaczymy co z tego wyjdzie. W sumie lepiej się czyta historię tych dziewczyn, niż ogląda sam film.
Ogólnie to średnia produkcja dobra na weekendowe wyjście do kina bez napinki.
Ocena 5 *****

9

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu:
Ostatnio odwiedzone
wyczyść historię