La vie d'Adèle

2 godz. 59 min.
7,0 40 471
ocen
7,0 10 40471
29 519
chce zobaczyć
7,9 17
ocen krytyków
{"rate":7.882353,"count":17}
{"type":"film","id":655740,"links":[{"id":"filmWhereToWatchTv","href":"/film/La+vie+d%27Ad%C3%A8le-2013-655740/tv","text":"W TV"}]}
powrót do forum filmu Życie Adeli – Rozdział 1 i 2
  • pilinka ocenił(a) ten film na: 6

    byłoby lepiej, gdyby zamknęli adelce usta chociaż na połowę filmu i wycierali jej gile spod nosa

  • Gaja99 ocenił(a) ten film na: 7

    pilinka Też się zastanawiałam dlaczego to dziewczę cały czas ma otwarte usta... To dodawało wszystkiemu takiej bezmyślności, niszcząc wszelakie napięcie, a emocję sprowadzając do wyrazu twarzy pt. "coooo?"...

  • Berith7777 ocenił(a) ten film na: 10

    Gaja99 Niektórzy ludzie w ten sposób oddychają.

  • pilinka ocenił(a) ten film na: 6

    Berith7777 jak będzie tak oddychać to jej muchy naleco do paszczy

  • Berith7777 ocenił(a) ten film na: 10

    pilinka Widzę,że odebrałeś mój wpis jako żart.Ludzie na przykład z niewydolnością płuc,cierpiący na bezdech itd. mają dużo częściej otwarte usta gdyż oddychanie przez nos nie dostarcza im tyle tlenu ile potrzebuje normalnie człowiek.Najwidoczniej ta aktorka cierpi na jedna z takich dolegliwości.

  • pilinka ocenił(a) ten film na: 6

    Berith7777 mój wpis też nie był żartem, faktycznie, może jest chora-te intensywne sceny seksu musiały ją nieźle zmęczyć, jak ona dała sobie radę nie dusząc się?!

  • Berith7777 ocenił(a) ten film na: 10

    pilinka To nie choroba a przypadłość,dolegliwość.Z czymś takim mozesz nawet biegać maratony.Dobra wystarczy,w końcu masz internet,który również służy do zdobywania wiedzy,a nie tylko do ...
    A ja jestem na filmwebie,żeby rozmawiać o filmach,takze wybacz,ale nie mam zamiaru dalej dyskutować o ludzkich problemach-mój pierwszy wpis był dlatego,ze wielu ludzi nie zdaje sobie sprawy,że sa osoby które maja taka przypadłość,a nie wynika to ze słabej gry aktorskiej itp.

  • Zloty_Deszcz ocenił(a) ten film na: 7

    Berith7777 Przypadłość przypadłością, ale dlaczego ona przez cały film wyglądała jakby była spięta i zagubiona? Miała dobre momenty, na przykład świetna scena, w której Emma wyrzuciła ją z domu lub późniejsze spotkanie w kawiarni. Ale ten jej stały wyraz twarzy przez większość filmu naprawdę sprawiał wrażenie jakby była nieobecna, wręcz jakby była lekko autystyczna.

  • Gaja99 Ona po prostu wygląda uroczo, słodko i niewinnie z otwartymi ustami. I w dodatku z tymi oczami... po prostu to najniewinniejsza istota pod Słońcem. :)

  • pilinka mi to tam nie przeszkadzało - te gile z nosa. przynajmniej wyglądało naturalnie. właśnie tak ludzie wyglądają gdy płaczą - w hollywoodzkich filmach np. prawie zawsze spływa jedna jedyna łza z oka.
    jej na wpół otwarte usta też mi nie przeszkadzały

  • GdzieToKino ocenił(a) ten film na: 4

    isobel Normalni ludzie mają pod ręką chusteczkę...

  • GdzieToKino .... ok. nawet wiem jak odpowiedzieć na tak głupi komentarz. "błyskotliwa" myśl faktycznie warta podzielenia się.
    "normalni" ludzie nie koniecznie mają zawsze pod ręką chusteczkę.

  • GdzieToKino ocenił(a) ten film na: 4

    isobel W tak wielu scenach???
    Chodziło o "ocieplenie" postaci lesbijki (bo taka naturalna, "niewinna", "słodka"), o wzbudzenie w widzu współczucia wobec niej. A to ma powodować, by widz zaczął darzyć sympatią bohaterkę, a dalej sprawić, że widz nabierze przekonania, iż to wszystko naprawdę. Dość inteligentna (zarazem płytka, ale ludzie kierują się instynktami/odruchami/płytkimi uczuciami) propaganda.
    Mnie "ciekawi" jedna sprawa - relacje/stosunki/zachowania lesbijskie w filmie (takie są tam ukazane, więc o takich mówię, a nie o homo) są nachalną kalką zachowań hetero.Raczej wyobrażałbym sobie, że lesbijki mają swój świat (wszak ponoć jest on genetycznie zdeterminowany) zupełnie inny od hetero i mógłbym go jakoś co nieco poznać. Powinna to być dla mnie niejako egzotyka. A tu... nic nowego... ;-)
    Czyli? Ściema. "A publika łyka, łyka...)

  • GdzieToKino domyślam się, że ludzi na ogół nie interesują twoje jakże głębokie i błyskotliwe przemyślenia, inaczej byś się tak nie narzucał i nie zawracał dupy bzdurami. prawie mi cię żal.

  • GdzieToKino ocenił(a) ten film na: 4

    isobel Dlaczego prawie? ;-)
    Się narzucał... no, ba!
    Po prostu wręcz prymitywnym jest przyjmować wciąż zasmarkaną postać jako normę, bo przecież "wiecznie nie ma przy sobie chusteczki".
    A jeśli nie ma, to warto sobie zadać pytanie "o co tu chodzi?"
    Tym kończę, bo pyskówki mnie nie interesują.

  • GdzieToKino Nie bardzo rozumiem co masz na myśli mówiąc o egzotyce, ale mam bliską przyjaciółkę lesbijkę i uznała ten film za jeden z najbardziej wiarygodnych, świetnie oddających realia obrazów. Nie pojmuję dlaczego wszystkim wydaje się, że lesbijki to inni ludzie niż hetero. Co najmniej krywdzace podejście.

  • GdzieToKino ocenił(a) ten film na: 4

    diem_carpe Przykro mi, ale to nie jest dla mnie argument. "Geneza" homoseksualizmu może być różna, w dzisiejszych czasach na pewno większość tych zachowań ma pochodzenie wybitnie społeczne, nawet nie "rodzinne".
    Powiedz mi, jak to możliwe, że dziewczyna w wieku 15 lat współżyje z chłopakiem i stwierdza, że "to nie to"? Musi być jakoś niesamowicie rozwinięta emocjonalnie i dojrzała, czego w filmie nie widać. Takie dziewczę raczkuje w sferze seksualnej... Zresztą w każdej innej sferze też.
    Egzotyka? Coś czego nie "widziałem", czego sobie nie mogłem wyobrazić albo błędnie wyobrażałem, coś co mnie zaskakuje.
    Relacja kobiety do kobiety jest wyraźnie inna od relacji kobiety do mężczyzny, czy trzeba to tłumaczyć? Dla mnie, jak pisałem, relacja w filmie jest kalką relacji hetero.
    Jako przykład filmu gdzie jest to nieźle pokazane (tzn. na moje wyczucie, bo nie robiłem badań, ani nie mam w tym względzie zbyt dużych obserwacji, ale jednak jakieś mam) dam "Duke of Burgundy. Reguły pożądania". Co prawda jest tam domina-niewolnica (w wersji wyraźnie soft)), w żadnym razie nie twierdzę, że każda relacja lesbijska ma taką postać, ale nawet niezbyt wnikliwe oko wyłowi to, o co mi chodzi.

    "Dlaczego wszystkim wydaje się, że lesbijki to inni ludzie niż hetero. Co najmniej krywdzace podejście." - jeśli nie są inne to nie są lesbijkami, w gruncie rzeczy.

    Czy kobieta jest innym człowiekiem niż mężczyzna? Wyraźnie. Czy takie stwierdzenie jest krzywdzące?

  • anetaziemek12 ocenił(a) ten film na: 4

    pilinka Z tą miną wyglądała na upośledzoną, tak samo cały film był naprawdę nudny.. nudne porno :)

  • pawel_nowakk ocenił(a) ten film na: 1

    pilinka Nie wiesz czego się czepiasz. Czepiaj się lepiej tego, że udawali wiek 15 lat, mimo że aktorka miała 20 lat.

  • pilinka Ambicją tego filmu od samego początku wydaje się naturalizm (który od realizmu odróżnia się tym, że gdy ten opisuje np. pokój i charakteryzuje kolor ścian, ułożenie okien, zagięty róg dywanu, to naturalizm robi dokładnie to samo, ale wspomina jeszcze, że pod łóżkiem stoi nocnik - tę konsekwencję zachowują np. także sceny erotyczne), co tłumaczy obecność smarków zwisających z nosa Adeli i generalnie jej dość wyraźnie dorysowane cechy dystynktywne, jak te otwarte usta. Bohaterowie mają być tu bardzo charakterystyczni, bardzo "jacyś", czyli ukazani w całej swej ułomności, niedostatkach i wadach, tych małych, irytujących szczegółach, nieidealni, czyli tacy jak my wszyscy. Tym bym to w każdym razie wyjaśniała, bo sam film ogółem trudno mi ocenić w kategoriach liczbowych, a co dopiero jak byłoby lepiej lub gorzej. ;)

  • wszyscymuszaumrzec ocenił(a) ten film na: 7

    ex_machina_durejko Ujęte idealnie. Lepiej bym tego słowami nie opisała!

  • SamFarsch ocenił(a) ten film na: 6

    pilinka Te gile głównej bohaterki bardziej utkwiły mi w pamięci niż długie i soczyste ( jak te nieszczęsne gile) sceny lesbijskiego seksu. To chyba o czyms swiadczy.