12 małp

Twelve Monkeys

1995 2 godz. 9 min.
7,6 210 873
oceny
7,6 10 210873
40 366
chce zobaczyć
7,7 18
ocen krytyków
{"rate":7.7222223,"count":18}
{"type":"film","id":1210,"links":[{"id":"filmWhereToWatchTv","href":"/film/Twelve+Monkeys-1995-1210/tv","text":"W TV"}]}
powrót do forum filmu 12 małp
  • Na początek pragnę rozprawić się z interpretacja sceny w samolocie gdzie babka z przyszłości, siedzi obok naukowca który wywołał zarazę. Większość uznaje ze jest to dowód na to ze zarazie uda się zapobiec, ponieważ naukowiec zostanie przez nich zatrzymany. Jednak ludzi z przyszłości nie mieli na celu powstrzymania zarazy, wiedzieli ze doprowadzili by w ten sposób do paradoksu czasowego. Chcieli tylko dostać wirus w formie z przed mutacji aby móc stworzyć skuteczną szczepionkę. Scena w samolocie jest dowodem na to ze im się udało. Babka wykradnie próbkę wirusa i sprowadzi ją do swoich czasów dzięki czemu szczepionka zostanie odkryta.

    Drugą kwestią jest sprawa nagrań, jakie podróżnicy w czasie zostawiali dla swoich szefów z przyszłości. Podczas oglądania zastanawiałem się jak to jest ze nagrania starsze były odtwarzane wcześniej niż te nowsze. Potem jednak zrozumiałem ze oni od początku mieli wszystkie nagrania. Po co więc była ta szopka z wysyłaniem ludzi w przeszłość. No właśnie po to aby nie doprowadzić do paradoksu. W końcu nie mieli by tych nagrań gdyby nie wysłali ludzi w przeszłość.

    Wiedzieli też jak ma zginąć James, dlatego żeby przeznaczenie się dopełniło przekazali mu przez jego znajomego ze ma zabić złego naukowca, wiedząc ze sam podczas próby zabójstwa, sam zginie.

  • Keysee ocenił(a) ten film na: 7

    albertos25 Jest dokładnie tak jak piszesz. Jeśli w jakimkolwiek cyklu zdarzeń nie wyślą Jamesa Cola do przeszłości i nie doprowadzą do tego wszystkiego to przestaną być w posiadaniu wirusa bez mutacji i całej reszty. Takim oto sposobem James Cole jest uwięziony w pętli czasu. Piona i pozdrawiam :)

  • Unibet_78 ocenił(a) ten film na: 10

    albertos25 Jestem za. Dodam od siebie, że paradoks czasowy dla mnie polega tutaj na: nie mogą zapobiec uwolnieniu wirusa i epidemii ponieważ gdyby to się nie wydarzyło, to Cole nie podróżowałby w czasie, a gdyby nie podróżował to nie zmieniłby przeszłości itp itd.

  • kacperpogorzelskipl ocenił(a) ten film na: 8

    Unibet_78 Ja zawsze tego typu paradoksy widziałem tak. Jeśli ktoś zmieni przyszłość to wtedy tworzy się nowy wymiar / rzeczywistość w którym przyszłość jest zmieniona a ta osoba która zmieniła przyszłość po prostu żyje w niej

  • kacperpogorzelskipl ocenił(a) ten film na: 8

    kacperpogorzelskipl Wykres
    ----. ----------- przyszłość w której ten
    . Człowiek podróżowal w
    . Czasie idzie dalej razem z
    . nim (posiada wspomnienia
    . z podróży w cz i pamięta
    . temu zapobiegł)
    .
    .
    . ------------ Przyszłość zmieniona w kturej nie wybuch wirus i on nie podróżowal w czasie

  • kacperpogorzelskipl ocenił(a) ten film na: 8

    kacperpogorzelskipl -------.-------------
    .
    .
    .
    .
    -------------

  • Unibet_78 ocenił(a) ten film na: 10

    kacperpogorzelskipl Nowa linia czasu się zgadza... w jakimś filmie też to było fajnie wyjaśnione, aczkolwiek pozostaje pytnie, co z tamtą linią czasową? Skoro przenosimy się w czasie celem zmiany aktualnej linii czasowej - nie powinna tworzyć się nowa...

  • kacperpogorzelskipl ocenił(a) ten film na: 8

    Unibet_78 Ja sam to wymyśliłem i jak dotąd nie znalazłem filmu w którym by to wyjaśnili.

  • Unibet_78 ocenił(a) ten film na: 10

    kacperpogorzelskipl Przecież pojęcie drugiej linii czasowej pojawia się w połowie filmów z gatunku SF. Nawet w Teorii Wielkiego Podrywu co najmniej raz na sezon pojawia się ten motyw. Nic nie odkryłeś niestety... ale szacun za myślenie, a nie kopiowanie ;)

  • kacperpogorzelskipl ocenił(a) ten film na: 8

    Unibet_78 Wiem ze to się wielokrotnie pojawiało tylko chodzi mi o to że nie ma filmu który to tak wyjaśnia a przynajmniej ja nie znalazłem

  • kacperpogorzelskipl Nie jestem pewna, czy dobrze rozumiem, o jakie wytłumaczenie ci chodzi, ale coś takiego było w ,,Powrocie do przyszłości". W którejś części (bodajże chyba II) Marty trafia do alternatywnego roku 1985, mając wspomnienia z pierwotnego roku 1985.

  • Qinch ocenił(a) ten film na: 9

    Unibet_78 problem w tym, że natura czasu nie jest liniowa a fraktalna...
    moim zdaniem warto zwrócić uwagę na to, że kobieta w samolocie obok rudzielca jest z branży ubezpieczeń... te ich uśmieszki i 'zagrożony gatunek ludzki' musiała dogadać się z tym ziomkiem i w jakiś sposób zbić kasę... może?
    warto zauważyć, że aby stworzyć podziemne środowisko życia musiał być uruchomiony dosyć wcześnie plan budowy schronienia...?
    Co z zarażonym ochroniarzem na lotnisku?
    Czy Cole po śmierci obudził się w przyszłości? Nie. Kto ma zatem stworzyć szczepionkę? naukowcy w 2035 ? czy w 1996?
    Czy ktokolwiek uwierzył dr Railly? Sądzę, że sama w szpitalu psychiatrycznym wylądowała...
    jaki dziś rok?

  • użytkownik usunięty ocenił(a) ten film na: 9

    Qinch Jeśli pytasz o rok to 2055, a nie zapomniałem że jestem w przeszłości czyli 2016

  • Vitcher ocenił(a) ten film na: 7

    Qinch wat? ta "baba" koło rudzielca to jeden z naukowców z przyszłości-teraźniejszości.
    Jej celem nie było "zbijanie kasy", tylko zdobycie próbki wirusa sprzed mutacji.
    A co, nie mogli już budować na "bierząco" po pladze?
    No ochroniarz był sobie zarażony, ogólnie tam wybuchła pierwsza epidemia wirusa.

  • Moloson ocenił(a) ten film na: 7

    Unibet_78 Wyjaśnione było w "Powrocie do przyszłości II"

  • użytkownik usunięty ocenił(a) ten film na: 7

    Unibet_78 W filmie jest opowiedziana tylko jedna linia czasu .Równie dobrze można ja rozgałęzić na wiele opowiadań .A co do końcówki ,mogła się skończyć na rożne sposoby np. biorą wirusa ze sobą do przyszłości ,tam wymyka się z pod patroli i dobija resztę ludzkości i filmu nie było hahaha.Kwestia wyobraźni człowieka. Z czasem można niesamowicie kombinować w opowiadaniach ,tylko trzeba mieć łeb na karku żeby czegoś nie spieprzyć.Film ogień pozdro.

  • sfinks_2 ocenił(a) ten film na: 9

    "A co do końcówki ,mogła się skończyć na rożne sposoby np. biorą wirusa ze sobą do przyszłości ,tam wymyka się z pod patroli i dobija resztę ludzkości i filmu nie było" - podoba mi się ta wersja xD

  • smokulec ocenił(a) ten film na: 10

    albertos25 A ja naiwnie myślałem, że ona w tym samolocie jest jeszcze sobą sprzed całego tego ciągu zdarzeń, a ich spotkanie jest całkowicie przypadkowe, na zasadzie "popatrz widzu, w pewnym momencie była tak blisko tego, co za X lat będzie najważniejszym celem jej życia, ale wtedy wiodła inne życie". Oczywiście w pełni zgadzam się z Twoim wyjaśnieniem. Teraz film jest jeszcze ciekawszy. :)

  • Vitcher ocenił(a) ten film na: 7

    smokulec ta, i była ciągle w tym samym wieku?
    wampir czy co? :D

  • albertos25 Film Wehikuł Czasu czy też Maszyna czasu ma podobny motyw - naukowiec nie może zapobiec śmierci swojej dziewczyny, gdyż to był powód powstania wehikułu.

  • Unibet_78 ocenił(a) ten film na: 10

    Czarny_Piotrus2013 Brawo. Zawsze wszystkim przytaczam tą zasadę, kiedy jest mowa na jakimś forum o zmianie linii czasowej.

  • Unibet_78 Odkopuję by nawiazac do Wehikulu czasu. Nie pamietam juz, jak przedstawiono tam podroz w czasie pod wzgledem szczegolow, ale chyba bylo tak, ze bohater przenoszac sie w czasie nie mogl trafic na samego siebie tak? Nie mogl - w sensie, nie ze nie mogl bo cos sie stanie, ale nie mogl bo nie bylo fizycznej mozliwosci. Jesli tak wlasnie bylo, to pytanie czy wlasciwą formą jest przedstawienie podrozy w czasie jako petli czasowej w ktorej jestesmy uwiezieni, czy moze jako pęd zdarzen i przez co mozemy spotkac samego siebie w przeszlosci. Ja obstawiam to drugie, a co za tym idzie - wehikul moglby powstac, bo bohater przenioslby sie do innego wymiaru czasoprzestrzeni, w ktorym wszystko potoczylo sie inaczej :)

  • Unibet_78 ocenił(a) ten film na: 10

    alFayed W 1 podróży w czasie, kiedy wraca do wydarzeń z ostatniej nocy widzie siebie samego kupujące kwiaty swojej damie i sam siebie uprzedza. Jeżeli cofnięcie w czasie byłoby możliwe to nie wymazuje automatycznie nas z przeszłości. Nie może. Bo to już miało miejsce.

  • Unibet_78 Co się dzieje po zakończeniu wydarzeń przedstawionych w filmie:

    Pani psychiatra zostaje aresztowana i poddana przesłuchaniu. Tam mówi policjantom że ścigała wraz ze swoim pacjentem człowieka przewożącego śmiertelnego wirusa. Nie ważne czy policja jej wierzy czy nie ale ma obowiązek to sprawdzić. Policja znajduje szybko znajduje naukowca, bo Pani psychiatra wie gdzie się naukowiec się udał. Policja go zatrzymuje. Znajduje wirusa. Wirus został jednak wcześniej wypuszczony na lotnisku. Ludzie zaczynają chorować ale pierwotna wersja wirusa jest w rękach policji/lekarzy, którzy opracowują szczepionkę. Przyszłość jest ocalona i cały film to bujda, bo nigdy nie dochodzi do wydarzeń pokazanych w filmie.

  • trupek012 ocenił(a) ten film na: 8

    albertos25 Rzadnych paradoksów. Po prostu wieloświaty. Szczególnie że sny jamesa z przyszłości nie dotyczyły trzegoś co widział, a były jedynie przebitkiem z innego wymiaru. Ocalona rzeczywistość z małym jamesem to nie ta sama, w której umiera.

  • albertos25 Najbardziej logiczne scenariusze już zostały na tym forum wyjaśnione, natomiast ja oglądając ten film po raz pierwszy - dzisiaj - miałem zupełnie inny pogląd na scenę w samolocie. Moja pierwsza myśl była taka, że ta doktorka ma osobisty cel w tym, jak skorzysta z posiadania próbek wirusa. Bo popatrzcie, w przyszłości jest już jedną z ważniejszych postaci w ichniejszym świecie, ale jednak było tam kilku innych doktorków w tej ich radzie, nazwijmy to. Nie zapobiegając katastrofie i jednocześnie mając wiedzę o pochodzeniu wirusa, mogłaby stać się chodzącym bogiem w ich świecie, najważniejszą osobą na planecie, wymarłej i zniszczonej planecie ale jednak najważniejszą.

  • KarolExpertFIlmowy Pozostanę przy swoim, ale muszę przyznać, że Twoja rozkmina jest również ciekawa. Nie zapobiec ogólnoświatowej katastrofie, tylko dlatego, że podniosła ona nasz status społeczny. Fajnie by było jakby ktoś kiedyś w filmach o podróżach w czasie poruszył taki wątek.

  • albertos25 Dodatkowo, w scenie kiedy któryś agent daje Cole'owi broń, żeby zabił Railly, mówi coś w stylu "Nie chodziło o wirusa a o wykonywanie rozkazów", co by sugerowało, że cel misji tych wszystkich innych agentów na lotnisku nie był taki sam jak głównego bohatera. A pani doktor z rady mogła przecież wybierać kogo chce i wysyłać gdzie chce i po co chce.

  • KarolExpertFIlmowy Kobieta w samolocie mówi, że sprzedaje ubezpieczenia...
    Nie jest to tak że gdyby wybuchła epidemia, ona (czyt. naukowcy) zarobili by mnóstwo pieniędzy na tym?

  • Urka ocenił(a) ten film na: 5

    KarolExpertFIlmowy Dokładnie pomyślałam o czymś podobnym. Kluczowa jest ostatnia kwestia Cola wypowiedziana do kolegi ochotnika z więzienia: Nie chodziło o wirusa, chodzi o to by nas skontrolować. Rząd postapokaliptycznych naukowców, najwidoczniej miał dostęp do wirusa/szczepionki "od zawsze" albo później po ustaleniu źródła (kobieta w samolocie mogła być wysłana z przyszłości lub być członkiem spisku), ale nie korygował misji a wręcz pilnował aby karastrofa przebiegła zgodnie z wynikiem (infekcje i śmierć ochotników). Pytaniem jest czy misje były sposobem na testowanie nowych technologii, może nawet niekoniecznie podróży w czasie, ale jakiś psychicznych. Tzn pytanie nie brzmi czy Cole był szalony i czy przyszłość apokaliptyczna istniała, czy była możliwa do powstrzymania lub odwrócenia, ale czy rzeczywiście więźniowie cofali się w czasie i czy miało to na celu uratowanie ludzkości czy naukowcy mieli inne plany. Wiem że teoria ma wady bo są akcje dziejące się bez udziału Cola, które wskazują że nie jest to tylko jego sen.

  • Vitcher ocenił(a) ten film na: 7

    Urka Skoki w czasie na pewno nie były jego snem czy urojeniami, bo od tych nie miałby w nodze kuli z 1920r, i nie byłby na zdjęciu z tego okresu... :P

  • luk11c4 ocenił(a) ten film na: 9

    Vitcher Jeśli skoki w czasie były urojeniami, to on nigdzie, poza przyszłością, w której świat jest już zniszczony, nie był - więc tym bardziej nie był w 1920r, ani na zdjęciu trzymanym w 1996., bo do obu tych rzeczywistości prowadziły skoki w czasie - czy może to ja czegoś nie rozumiem?

  • luk11c4 Jest jeszcze pistolet z czasów wojny secesyjnej. Prawdopodobnie bez pocisków i dlatego nie wystrzelił.