Naprawdę nie mogę się zdecydować czy go oglądać czy nie, bo komentarze są bardzo skrajne - wszyscy piszą że albo jest wspaniały, albo że beznadziejny.
A w ogóle to twarz na plakacie, po lewej, przypomina mi trochę tę z plakatu "Lśnienia" (serialu). I zastanawiam się czy hotel Dolphin ma coś wspólnego z hotelem o tej samej nazwie z książek Harukiego Murakami, czy to zbieg okoliczności. Ale pewnie to drugie.
Jeść jeszcze się nie zdecydowałaś to ja Ci tego filmu nie polecam, nudny jak flaki z olejem i w męczący sposób wydłużony.