Czy ja mieszkam jeszcze w Polsce? "Czternaście zero osiem"??? Piwo dla tego kto to wymyślił - podgrzewane, słodzone i bezalkoholowe...
hmm nie rozumiem, przecież przetłumaczyli dokładnie tak jak jest po angielsku mówione w trailerach:)
No właśnie :p
A moją ulubioną książką jest "Rok dziewiętnaście osiemdziesiąt cztery" Georga Orwella ;)
Dzięki za info twin, naprawdę nie wiedziałem (zwłaszcza, że dotyczy to tylko numerów pokoi) ^^ Ale czekaj, czy my czasem nie mieszkamy ciągle w Polsce? Chcieli żeby było po "łamerykańsku" to trzeba było zostawić wymowę oryginalną, jak już tłumaczą to niech tłumaczą dobrze. Może Was takie rzeczy nie irytują, mnie tak.
Wiesz, nocując w hotelu w Polsce również sie z "tym" spotkałem. Ale żeby ludzie mieli tylko takie problemy. Widziałeś, jakie problemy ma bohater filmu? To jest irytujące! :]
a odnośnie jeszcze tych numerów, szedłem na ten film w Dublinie i kupując bilet powiedziałem po prostu jeden cztery zero osiem i koleś mnie nie skumał hehe, dopiero czternaście zero osiem rozwiązało problem:D ehh chyba kasjer miał ciężki dzień;)
a może by tak się zdecydować:
Albo się czepiamy jak jest beznadziejne tłumaczenie (śmieczne itp nie będę wymieniał bo strata czasu ale chociaż sławna szklana pułapka), albo się czepiamy jak jest dosłowne tłumaczenie. Prawda jest taka że mało filmów jest tłumaczona dobrze (często jest dosłownie i źle lub nie dosłownie a bardzo daleko od tego jak miałobyć zrozumiane). Dlatego osobiście nie lubie lektorów i dubingu w filmach. Pozdro
Valpurgius, dosłowne tłumaczenie to "Tysiąc czterysta osiem". "Czternaście zero osiem" to po prostu błąd językowy i o to mi chodzi. Amerykanie np. rok 1988 wymawiają "nineteen eighty eight", czy to znaczy że jak będę podawał swoją datę urodzenia mam mówić "dziewiętnaście osiemdziesiąt osiem"? Polacy nie gęsi i swój język mają ;)
Amerykanie wszystko upraszczają. Język angielski w mowie potocznej niedługo zbliży sie do "nowomowy" z "Roku 1984" Orwella. Można się porozumieć prawie bez żadnych końcówek, przypadków czy odmian. Dlatego jest taki popularny w świecie.
ale tu chodzi o to, że nr 14 to numer piętra, a 08 pokoju na tym piętrze. Więc logicznie powinno czytać czternaście zero osiem.
więcej niż logicznie, w ten sposób numeruje się wszelkie pomieszczenia w budynkach biurowych, hotelowych - kondygnacja + nr pomieszczenia - robi się tak nawet tu w Polsce...
pewnie wielu sie zastanawiało dlaczego na I piętrze są pomieszczenia nr 102 czy 104, jeśli na parterze było ich tylko 15...
Zgadzam sie z tobą - mnie również takie tłumaczenia, kalki irytują i to bardzo bardzo! Z drugiej jednak strony, jak przeczytałam tutaj wypowiedź Toma, to skłaniam sie ku myśli, że takie właśnie ytłumaczenie "czternaście zero osiem" jednak ma sens. Pozdrawiam.
Teoretycznie ma to sens, ale w naszym kochanym kraju przyjęło się mówienie na nr pokoju po prostu tysiąc czterysta osiem, a nie jak w wersji reklamowej rozdzielone na 2 człony. Także większość Polaków zapewne po obejrzeniu reklamy będzie albo rozkojarzona, albo zdezorientowana, albo też roześmiana (zwłaszcza ci, którzy film widzieli).