3096 dni

3096 Tage

2013 1 godz. 51 min.
7,1 40 520
ocen
7,1 10 40520
14 695
chce zobaczyć
{"type":"film","id":654013,"links":[{"id":"filmWhereToWatchTv","href":"/film/3096+Tage-2013-654013/tv","text":"W TV"}]}
powrót do forum filmu 3096 dni
  • Cały film, od początku do końca, oceniałam przez pryzmat książki. Książka jest bardzo dobra i już wyjaśniam dlaczego: największe wrażenie zrobiły na mnie bardzo dojrzałe przemyślenia autorki, jako młodej dziewczyny- nastolatki, odnośnie swojego porywacza i kata- Wolfganga. Dzięki temu można zrozumieć, jak bardzo w błędzie są ci, którzy ślepo wkładają ją do wora z szyldem ,,syndrom sztokholmski". To, że wybaczyła Priklopilowi i to, że starała się znaleźć jakiekolwiek pozytywy w swoim położeniu nie oznacza, że broniła i popierała jego poczynania. Na podstawie tego, co można przeczytać w książe ,,3096 dni" śmiem twierdzić, że przedstawia się jako bardzo inteligentna dziewczyna, która do końca starała się zachować zimną krew. Dla mnie jest to bardzo inteligentne działanie z jej strony. Warunki miała ,,idealne'', aby wylądować do końca życia w szpitalu psychiatrycznym- a mimo to, przez 8 lat, sama dla siebie była motorem napędzającym i motywatorem- warto czekać, obserwować Wolfganga i wybrać odpowiedni moment, nawet, jeżeli ma to zająć lata. Już jako młoda osoba wiedziała, że nie ma wyjścia, że musi wykazać się cierpliwością Mimo Wszystko, bo inaczej czeka ją najgorsze. Nie jestem w stanie sobie siebie wyobrazić w takiej sytuacji. Podziwiam Natashę za siłę i wiarę- dziękuję jej również za dokładne nakreślenie osoby porywacza. W czasie czytania jak i po obejrzeniu kilku wywiadów z Natashą, przypomniała mi się sytuacja Afrodyty- córki Eleni, która została zamordowana przez swojego chłopaka z zazdrości, i pewne Piękne, Bolesne zdanie, które Eleni powiedziała po jej śmierci: wybaczyłam mu, bo to jest tragedia dwóch rodzin. Autorka książki również to w pewien sposób pokazuje: nie czuję nienawiści, wybaczam mu, popełnił przestępstwo/grzech/straszną zbrodnię- bo zabił mi dzieciństwo i trwale ,,oszpecił" moją przyszłość, ale moja tragedia wywodzi się z innej tragedii: jego osobistej. Nie umiał poradzić sobie z życiem, miał taką, a nie inną strukturę w psychice, nie potrafił funkcjonować w społeczeństwie.

    Podobały mi się sceny, kiedy Natasha była już starsza. Kilka ujęć mną wstrząsnęło- natomiast początek, przez jakieś 30 minut niestety oceniam negatywnie. Wszystko toczyło się jakoś szybko. Niektóre sceny były nagle urywane, niektóre robiły za 15-sekundowe wstawki. Wielu momentów nie pokazano- niektóre rzeczy były zmienione: o ile dobrze pamiętam, to mała Natasha widziała z daleka Priklopila obok białego samochodu, którego bacznie obserwowała, idąc w jego kierunku chodnikiem do szkoły i myśląc: szybko koło niego przejdę, wszystko będzie ok. W filmie przedstawiono to inaczej. Nie chcę wyjść na czepialską, ale zwróciło to moją uwagę, nawet, jeżeli komuś może się to wydawać błahostką. Scena samobójstwa Priklopila też była zrobiona dość ,, na hura". Samą historię oceniam bardzo wysoko, bo przerasta ludzkie wyobrażenia, ale nie mogę przez to tak ocenić filmu. Wykonanie mogło być lepsze. Zdaję sobie sprawę, że przedstawienie takiego dramatu jest ogromnym wyzwaniem- trzeba też było zmieścić w materiale 8 lat wyjętych z życia. Może zmieni mi się ocena w przyszłości- nie wiem. Ale póki co mogę dać 7. Książka zrobiła na mnie za duże wrażenie i zostawiła za silny ślad, aby przebić filmem moją ocenę lektury.

  • Pan_M93 ocenił(a) ten film na: 6

    LoveEddieVanHalen Zgadzam się z tą opinią. Na początku w filmie dzieje się wszystko bardzo szybko, prawie wcale nie ma pokazanego dramatu, jaki przeżywała rodzina porwanej dziewczynki. Osobiście zastanawia mnie rozwój intelektualny Nataszy. Czytała tylko to, co dał jej Wolfgang, ciekawi mnie więc, jaki wpływ na jej psychikę miał brak edukacji. Sam film nie jest arcydziełem, chwilami myślałam sobie, że jakaś scena mogła być lepiej ujęta.
    Film filmem, ale to, co przeżyła ta dziewczyna nie wyrażą chyba żadne słowa....