Kino wyzszych lotow. Festiwalowe ale tez dla wszystkich. Kino ktore nie udaje, a po prostu akcje zycia pokazuje. Bez zbednych efektow, sztucznych strzalow itp. Czuje sie jakby sie w tym bylo obok
Wieczne MIasto jakiego nie znacie. Byłoby świetne, jakby nie było takie słabe. Słabi aktorzy, marna akcja, naciągany klimat i ciągnie się jak flaki z olejem. Miałem dać 1 po 10-minutowym kawałku w klubie dla zboków, ale przetrwałem, a nawet dotrwałem do końca. W bólach
Czyli obrzydliwe postacie w rozgrzanym upałami do czerwoności (pożary) Rzymie. Nieciekawy scenariusz. Psychologia relacji - jak to u mafiozów po łebkach (czego się spodziewać po takich typach). Dobre zdjęcia i niezła gra aktorska. Bez głębszych wartości.