Film tylko dobry, ale teledyski olśniewające. Polecam ze względu na tańce ;-) Rani, a zwłaszcza tańczący Prithviraj - to trzeba zobaczyć! Hritnik odejdzie w niepamięć, jak będą ściągać takich tancerzy z Południa...
Dawno nie było tak odważnego, a jednocześnie ciepłego i zabawnego filmu osadzonego w indyjskich realiach. „Aiyyaa” to film szalony, zabawny, łączący jawę i sen, z ciekawymi bohaterami, intrygującym wątkiem romantycznym i sympatycznym zakończeniem.