kino stomatologicznego niepokoju.
dwie minutki zaledwie, jedno krótkie ujęcie, bez cięcia, ukazujące uzębienie ziemi, czyli tak zwane ogrodzenie - takie mam na teraz a cokolwiek frojdowskie skojarzenie, bo mnie coś ostatnio pobolewa - ale film jest o czymś innym zupełnie.
o tęsknotach i marzeniach, o granicach...