Kiedy jego ośmioletni syn zostaje porwany, owdowiały autor kryminałów zwraca się o pomoc do swojego dawno niewidzianego ojca, emerytowanego detektywa, który odkrywa powiązanie ze sprawą skazanego kilka dekad temu seryjnego mordercy, znanego jako "Szeptacz".
Dwa absursy: mozliwe spojlery
1. Policjantka dzwoni po wsparcie ze słowami "mam go". Pół miasta powinno na kogutach w 30 sekund podjechac pod podany przez nią adres. A tam cisza i cisza i cisza. Jak w piosence Turnaua
2. Jak już odgrzebał syna z "kamiennego grobu" bylo przywalić mordercy cegłą w baniak a nie się,...