Ambulans to film może nie jakiś bardzo ambitny, ale za to taki, przy którym seans upływa bardzo przyjemnie, dosłownie migiem. Ja jedynie mógłbym się trochę poskarżyć na niewielką liczbę scen typowych dla horroru. Trochę za bardzo jest to wszystko na luzie i odczuwa się niedostatek mrocznego klimatu. Ale i tak największą furorę robi tytułowy ambulans - naprawdę wygląda idealnie i aż bije od niech chłód śmierci! To duży plus, bo ambulans pojawia się w tym filmie co jakiś czas i to właśnie wtedy rozgrywają się najlepsze momenty tego filmu. No, dodałbym jeszcze na pewno tą długą sekwencję gonitwy sanitariuszy za głównym bohaterem, przy której emocji na pewno nie brakuje. Samo zakończenie niestety trochę rozczarowuje, bo rozstrzyga się jakoś za szybko i bez większych emocji. Na szczęście nie rozczarowuje gra aktorska, szczególnie Erica Robertsa i Reda Buttonsa w swojej bardzo fajnej roli. Poza tym, w filmie bardzo często przewijają się co najmniej znośne wątki humorystyczne. Tak więc jest humor, jest akcja... no, ale tego horroru trochę za mało. Moja ocena: 7/10.