Nie wiem skad takie kiepskie oceny, w dzisiejszych czasach naprawde ciezko o zabawna komedie ktora nie bedzie oblesna albo ultra prymitywna, a tutaj bylo kilka calkiem sympatycznych i zabawnych gagow. Do tego naprawde dobra sciezka muzyczna i piekne zdjecia.
Pozytywny film. Wiadomo, że nie jest to epokowe dzieło kinematografii ale bawi i nie nudzi, a to już coś. Twórcy zadbali o jakieś przesłanie i zwrot akcji nawet. Nigdy bym nie przypuszczał że film o dżungli bez Rocka może być zabawny.
Film, który chciał być autoironiczną zabawą, a wyszedł jako bezpieczna, nijaka parodia bez pazura. Nie działa tu ani humor (zbyt zachowawczy i suchy), ani groza, systematycznie zabijana kiepskim CGI i chaotycznym tonem. Jack Black gra na autopilocie, Paul Rudd ginie w scenariuszu, który nie ma odwagi zdecydować, czym...
więcejGuilty pleasure. Anakonda to tylko pretekst. Duchowy sequel Anakondy z Jennifer Lopez i Ice Cubem. Przede wszystkim jednak z Voightem i "tym co nie zagrał w Powrocie do Przyszłości" Ericiem Stoltzem.
Sequel. Cały film w sequelu robi tu Jack Black. Komedia pomyłek+ komputerowy wąż. Ujdzie. Film na pewno zarobił na...
Świetna groteska o robieniu remaku filmu Anakonda z 1997. Zawsze lubiłem groteskowe komedie z Blackiem w stylu Nacho Libre czy Tenacious D. A Anakonda wpisuje się idealnie w ten kanon. Odpustowy, niewyszukany humor momentami toporny i obleśny ale seans w kinie to naprawdę duża frajda. Strojenie poważnych min do...
To tak nudny aktor, że w dupie szczypie. W każdym jednym filmie gra idiotę i zachowuje się jak upośledzony influencer. Żenujący gość.
...grający w stary, zmęczony sposób.
Aż smutno się na to patrzyło.
Jakby mówili..."w zwolnieniu".
Szczególnie jeśli przed chwilą widziało się jakiś inny film Jacka, gdzie był dynamiczny, pełen energii, a tu nagle oglądam to - i smutek. Jak jacyś 'umierający' ludzie.
To jak oglądanie ostatniego filmu z Jackie...
...grający w stary, zmęczony sposób.
Aż smutno się na to patrzyło.
Jakby mówili..."w zwolnieniu".
Szczególnie jeśli przed chwilą widziało się jakiś inny film Jacka, gdzie był dynamiczny, pełen energii, a tu nagle oglądam to - i smutek. Jak jacyś 'umierający' ludzie.
To jak oglądanie ostatniego filmu z Jackie...