6,8 75 tys. ocen
6,8 10 1 74848
6,7 31 krytyków
Anna Karenina
Od najlepszych
  • Od najnowszych
  • Od najlepszych

ocenił(a) film na 6

Wszytko jestem w stanie w tym filmie przeżyć, wiele rzeczy mi się podobało, ale nie mogę, po prostu nie mogę zdzierżyć Wrońskiego. Pan Taylor-Johnson jest chyba najgorszym możliwym wyborem na tę postać w całej historii ekranizacji AK. A szkoda, bo mogło być naprawdę świetnie.
Oklaski należą się za to Jude'owi Law....

więcej

Teatr telewizji na bogato w jakże wydatnie finansowo odsłonie . Cos pieknego dla oka .

Uwielbiam tą historię. Widziałam inne ekranizacje. Przeczytałam książkę jednym tchem. A tutaj nie dałam rady. Przemęczyłam godzinę i po prostu nie wytrzymałam.
Czemu? Powodów jest wiele.
Po pierwsze, gdybym się nie orientowała tak dobrze w fabule i bohaterach, w ogóle nie wiedziałabym o co chodzi. Multum postaci,...

więcej

Szukam podobnych filmów w sensie artystycznym. Nie chodzi o fabułę, bo oglądałam już "Księżną" i chociaż bardzo mi się ten film podobał, a fabuła bardzo zbliżona do tej, nie o to mi chodzi. Obejrzałam Annę Kareninę i to co mnie najbardziej zachwyciło to pomysł na film. Wizja reżysera, połączenie teatru z kinem, coś z...

więcej
Uwaga Spoiler! Ten temat może zawierać treści zdradzające fabułę.

Niesamowity film ! nic dodac nic ując . Zakochalam sie w nim <3
Przydałoby sie jeszcze zeby amerykanie zrekranizowali Mistrza i Maugorzate bo rosyjski serial jest poprostu okropny

Piękne kadry, kolory, śliczny Wroński, ale to wszystko dość szybkie i płytkie. Brakowało mi głębi, za mało gwałtowności, zmian nastrojów Anny, tej kołataniny myśli bohaterów, nie wiem może jakiegoś głosu oddającego ich myśli. Bardzo tego brakowało. Przez to film był niepełny.

Uwaga Spoiler! Ten temat może zawierać treści zdradzające fabułę.

ocenił(a) film na 3

Ten film nie ma nic do zaoferowania poza naprawdę ładną scenografią i dobrym aktorstwem, a skoro reżyser chciał zekranizować powieść to niestety za mało. Film spłycono całkowicie.

Jestem świeżo po książce, którą czytałam już 3 raz. I niestety film zawiódł mnie na całej linii.
Owszem, za teatralny klimat byłam w stanie dać 6 albo nawet 7 gwiazdek, jednak zostałam przy 5.
Dlaczego? Za aktorów, za beznadziejnie dobranych aktorów, a najbardziej za Knightley, którą chce
mi się już rzygać....

użytkownik usunięty

Gdyby tylko jakiś Rosjanin nie napisał książki, na podstawie której go nakręcono, co sugeruje,
że wypadałoby, aby np. postaci w filmie miały z książkowymi wspólnego coś więcej, niż tylko
imię i nazwisko. To prowadzi do sytuacji, że np. można uznać, że niektórzy aktorzy zagrali
dobrze, ale zupełnie nie to, co...

Uwaga Spoiler! Ten temat może zawierać treści zdradzające fabułę.

Dla mnie pojedynek wygrywa Kitty, chyba trochę niedoceniona rola drugoplanowa.

ocenił(a) film na 6

co to było? mam wrażenie.. a raczej mam pewność że jedynym plusem tego filmu były ładne stroje i... to wszystko :))
zwiastun zachecil mnie do obejrzenia jednak całość tak bardzo mnie rozczarowała ze żałowałam straconego czasu któy poświęciłam na obejrzenie tego gniota :) nawet Keira tego nie uratowala.. wszystko było...

więcej

Zupełnie inaczej wyobrażałam sobie postać Wrońskiego..Wydaje mi się dziwnie nierzeczywisty i niepoważny. Mogę oczywiście się mylić ..(Kmicica też na początku wyobrażano sobie inaczej,teraz czytając książkę widzę tylko Olbrychskiego)...,ale w tej chwili bardziej mnie do tej ekranizacji dystansuje niż zbliża.

Pierwsze wrażenie było dalekie od zachwytów, byłam zaskoczona teatralną formą stąd pewnie mieszane uczucia dla obrazu, ale za to głowni bohaterowie od pierwszej chwili wzbudzili mój entuzjazm. Obejrzałam film ponownie i dałam się zaczarować, obecnie mogę oglądać w nieskończoność, piękne kostiumy, muzyka ( scena walca...

więcej

i muszę to napisać: co tam robi brzydka Keira Knightley ze swoją jedyną miną jaką umie robić, czyli zmarszczeniem i wykrzywieniem nosa, przecież przy niej Wroński to gwiazda rocka, w stylu Ville Valo z HIM.

Typujcie.

Film naprawdę świetny, bardzo emocjonujący, ale zabrakło mi na koniec ostatnich słów po kłótni Anny z Wrońskim, "Pan tego pożałuje!"

Mimo, że od wielu lat uwielbiam filmy kostiumowe, najnowsza ekranizacja klasyki Tołstoja w ogóle nie przypadła mi do gustu. Przede wszystkim zdecydowanie nie trafiła do mnie ta cała teatralna konwencja, która w moim odczuciu powodowała, że cała historia była dla mnie jakaś taka odrealniona, momentami wręcz...