Niestety ale jest to typowy produkcyjniak, jakich w Japonii powstają zyliony rocznie.
Rzecz która najbardziej mnie raziła to animacja. Ta zestarzała się strasznie i aż w oczy kole. I nie chodzi tutaj o to, że ma dwadzieścia lat, bo już w czasie powstania filmu była zwyczajnie średnia. Nie sposób porównywać choćby do...