Najlepszy film katastroficzny po Titanicu

Zabawny, poruszający, bardzo wzruszający, nie jest śmieszny jak wiele z tego gatunku. Świetny Willis. Warto obejrzeć ! ;)

25
  • Zgadzam się ale jest kilka wątków komediowych - to dobrze. Tylko gdzie jest nagroda dla Trevora za muzykę?

  • Jak dla mnie Armagedon to zdecydowanie najlepszy film katastroficzny. Titanic był dobry, ale bez przesady, tam bardziej wysuwał się na pierwszy plan romans, niż katastrofa.

  • Nie.
    https://www.filmweb.pl/film/P%C5%82on%C4%85cy+wie%C5%BCowiec...

  • Ten film pod płaszczem ckliwej i patetycznej historii o heroizmie i poświęceniu przemyca "podprogowo" kilka istotnych treści:
    1. Przemysł naftowy- niemal na samym początku widzimy grupę aktywistów z Greenpeace okupujących platformę wiertniczą na oceanie. Aktywiści pokazani są jako banda nawiedzonych idiotów i hipokrytów (ponieważ sami używają statku, który pali na ropę), która usiłuje przeszkodzić mężnym herosom przemysłu naftowego, owemu filarowi amerykańskiej i światowej gospodarki, któremu tyle zawdzięczamy, np. globalne ocieplenie i smog. A jak najlepiej potraktować owych "nawiedzonych oszołomów"? Ano strzelając w nich nie czym innym, tylko piłeczką do golfa, owym atrybutem możnych i uprzywilejowanych, pokazując kto tu naprawdę rządzi.
    2. Film jest jedną wielką promocją NASA i lotów kosmicznych, co do sensowności finansowania onych, wielu zgłasza wątpliwości (ja osobiście lubię kosmos i jestem go ciekawy), a jak wiadomo bez nafty nie ma lotów.
    3. Kwestia broni jądrowej. Film zdecydowanie opowiada się za nią, choć trzeba przyznać, że z zastrzeżeniem iż nie należy się nią nieodpowiedzialnie bawić i powierzać jej wariatom - scena na asteroidzie kiedy jeden z bohaterów siada okrakiem na bombie, mówiąc, że chciał poczuć moc między nogami, żeby się poczuć jak w filmie Kubricka "Dr. "Strangelove, czyli jak pokochałem bombę", na co drugi z bohaterów, czujący powagę sytuacji, patrzy na niego z dezaprobatą, mówiąc: "Zejdź z bomby", na co ten pierwszy, nieodpowiedzialny, schodzi z bomby i parodiuje protesty pacyfistów przeciwko broni nuklearnej. Rozumiem, że wg. autorów filmu broń jądrowa może być zbawienna np. w czasie zagrożenia wielką skała z kosmosu. Może, ale nikt jeszcze tego nie sprawdził i nie wiadomo czy by się udało.
    4. Promocja Ameryki i amerykańskości, zresztą nie do przeoczenia: amerykańska flaga powiewa tam niemal w każdej scenie, a cały świat (nawet Arabowie) niedługo na kolanach ,ze łzami w oczach, będzie całował jej rąbek .
    5. Dokopać Rosjanom: rosyjski astronauta to nieogolony pijak, w charakterystycznej czapie z nausznikami do związania pod brodą, fruwa sobie pijany w trzy pupy na stacji, która jest jednym wielkim rzęchem i złomem, który trzyma się tylko na zapałkach i gumie do żucia, ale ostatecznie Rosjanin okazuje się równym gościem i wnosi swój wkład w ratowanie świata. Wątek antyrosyjski niespecjalnie zakamuflowany.
    6.Wisienka na torcie: prawie na sam koniec, umięśniony czarny Misiek, ze łzami w oczach jak dziecko, mówi do białego: "Harry... rządzisz chłopie." Co o tym myślicie?

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: