Obejrzałam bez entuzjazmu... Nie jest to zły film, ale nie wydaje mi się aby był odpowiednim kandydatem na Oskara. I może to tylko moje wrażenie, ale Dicarpio nie pasuje do tej roli. Jedna scenka, w której podobała mi się jego gra to ta gdy podczas kolacji jakiś facet zjada mu z talerza jeden groszek... ten wyraz twarzy był znakomity. No a tak średnio... Warto obejrzeć, aby mieć porównanie z innymi kandydatami na Oskara. Moja ocena 6.