8,1 26 tys. ocen
8,1 10 1 26092
7,2 13   krytyków
Baraka
powrót do forum filmu Baraka

ocenił(a) film na 3

Jak dla mnie to film żadnej głębi nie ma. Każdy mógłby nakręcić takie dzieło; wystarczy mieć trochę kasy na podróże i trochę cierpliwości...

Filmweb A. Gortych Spółka komandytowa
ocenił(a) film na 10
pachomir

"Wziąłem kurs szybkiego czytania, zdołałem przeczytać "Wojnę i pokój" w dwadzieścia minut. To jest o Rosji."

ocenił(a) film na 10
Fabian_Kalety


aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaabbbbbbbbbbbbbbbbbbbbbbccccccccccccc
cccccc wspaniała riposta :)

ocenił(a) film na 10
Fabian_Kalety

Doskonałe podsumowanie poprzedniej wypowiedzi.

ocenił(a) film na 3
cicias

"Nietolerancja i zabobon zawsze były własnością głupich między pospólstwem i nigdy jak mniemam, z gruntu wykorzenione nie będą, bo równie wieczne są, jak sama głupota."

ocenił(a) film na 7
pachomir

Do mnie film nie trafił, tak jak powinien trafić. Owszem klimat jest, muzyka jest, świetne zdjecia są, ale... Ale wielkiej głębi to ja nie czułem. Smutno mi z tego powodu, że jest tak wiele osób, które twierdzą, że widziały głębię w 90 minutowym filmie.

kotletnazimno

Też wielkiej głębi nie znalazłem, ale właśnie za ten klimat, muzykę i ujęcia doceniam ten film. Myślę, że Barakę można porównać do ładnego obrazu - tyle, że ruchomego. Ma przedstawiać cos pięknego, czasem zaskakującego lub strasznego - więc przedstawia to wszystko w jednym 90 minutowym filmie, połączone razem bez większego zorganizowania. I chyba własnie za to ten wygląd Baraka jest tak wysoko oceniana.

ocenił(a) film na 9
Randomczlowiek

bez większego zorganizowana? nie jestem pewna czy oglądaliśmy ten sam film.

ocenił(a) film na 10
Randomczlowiek

Dla mnie każdy różnie może interpretować ten film ale wiadomo do tego trzeba wyobraźni i każdy wtedy znajdzie jakąś głębie a przynajmniej sens,a co do zorganizowania to właśnie jest wręcz przeciwnie.

ocenił(a) film na 10
kotletnazimno

Przykre.

ocenił(a) film na 9
pachomir

To nakręć. Zdobędziesz sławę, kasę itp. A potem na FW do Twojego filmu też podopisuję głupie komentarze...

ocenił(a) film na 10
pachomir

To o czym jest ten film najlepiej ukazuje ten oto krótki opis:

"Baraka to rodzaj niewerbalnej filmowej refleksji, próba pokazania naszej planety odkrywająca naturalne piękno różnych miejsc świata, ukazująca stan ludzkiej duchowości. Baraka pokazuje cud narodzin, życia i śmierci, a także skłonność ludzi do samodestrukcji."

Jeśli tego nie rozumiesz, to nie zrozumiesz i nie ma dla ciebie ratunku. Jesteś po prostu jednostką nieczułą. Nieczułą ogólnie, nie tylko w pojęciu życia, ale także pod względem artystycznym. Film nie musi mieć "głębi" żeby być filmem doskonałym. Czasem najprostsze rzeczy są najpiękniejsze. Czasem takie, które są oczywiste, spotykane codziennie mogą okazać się rzeczami, na które wystarczy spojrzeć z innej perspektywy by stały się totalnie inne niż zwykle. Nie miałeś nigdy takiego przypadku? Pewnie nie, w końcu jesteś filmwebowym bufonem, "studentem". Wg mnie jesteś bardzo smutnym człowiekiem nie rozumiejąc, a właściwie nie czując, tak prostych rzeczy. Cywilizacja sprawiła, że rośnie całe pokolenie takich jak ty. Tylko, że ty jeszcze się z tym obnosisz, manifestujesz swoją nieczułość, znieczulicę. Ja rozumiem, ze filmy mogą Ci się nie podobać. Ale po co pisać do tego komentarze w stylu "wystarczy mieć trochę kasy na podróże i trochę cierpliwości". Przecież na tym to właśnie polega, że nie każdy ma tą cierpliwość, kasę i pomysł przede wszystkim. Po co w ogóle oglądasz filmy? Do czego ci one służą? Czego oczekujesz? Tam się pośmiać, tam zobaczyć trzech twardzieli co się strzelają, tam się całują a tam gra fajna muzyczka? Czy może absolutnej głębi w stylu Tarkowsekigo i Bergmana? Małe i proste rzeczy też bywają piękne. Nie trzeba mieć porsche by kochać swój samochód... Po twoich ocenach widać, że ty wcale nie lubisz kina. Nie lubisz oglądać filmów. Ty lubisz wystawiać im niskie oceny i pisać jakie są słabe. I jesteś przy tym bardzo uparty, bo nie wierzę, że jesteś aż tak głupi. A jak są aż tak słabe, to zbierz kasę, kup kamerę i nakręć film idealny - przecież każdy tak może, prawda?

ocenił(a) film na 3
bansuj_

1. Ok, nie rozumiem tego filmu, nie muszę. Zarzucając mi niewiedzę sam/a wpierw zrozum, że wszystkiego nie rozumiesz i nie zrozumiesz.
2. Jestem bardzo czuły (nawet "pod względem artystycznym") i nie muszę tobie tego udowadniać.
3. Nie odpowiem tobie na pytanie o oglądanie rzeczy z innej perspektywy bo nie wiem co masz na myśli.
4. Jestem bardzo szczęśliwym człowiekiem choć w życiu bywa jak bywa ale tego również nie muszę ci udowadniać. (zauważ, że po raz kolejny mnie osądzasz nie mając o mnie bladego pojęcia)
5. Doceniłem zaangażowanie reżysera - stąd 3/10, a nie mniej.
6. Ad.: twoje pytania na temat oglądania filmów: Nie chce mi się powtarzać więc wkleję mój komentarz z innego tematu:
"Bo lubię oglądać filmy niezależnie od tego czy mi się podobają czy nie, a potem lubię wystawiać oceny takie na jakie moim zdaniem zasługują owe filmy i gówno mnie obchodzi co kto o tych ocenach myśli bo gdyby mnie to obchodziło to nie byłoby takiej rzeczy jak STA-TYS-TY-KA, i cała istota filmwebu nie miałaby sensu. I już denerwuje mnie, że ludzie nie potrafią się pogodzić z tym, że ich ulubiony film, reżyser czy aktor dostają od niektórych osób gorsze oceny. Denerwuje mnie, że niektórzy nie potrafią się pogodzić z tym, że ktoś może mieć inne zdanie. Koniec tej rozmowy."
7. "Tam się pośmiać, tam zobaczyć trzech twardzieli co się strzelają, tam się całują a tam gra fajna muzyczka?" - tak - swoista rozrywka. Do tego z założenia miało służyć kino.
8. "Czy może absolutnej głębi w stylu Tarkowsekigo i Bergmana?" - tak - pomyśleć też trzeba ale pamiętać również, że głębie bada się najlepiej rzucając w nią kamieniem.
9. Kocham kino. Zarówno słabe jak i dobre, a 887 filmów obejrzanych, ocenionych i skomentowanych od początku 2008 roku o tym świadczy.
10. "Ty lubisz wystawiać im niskie oceny i pisać jakie są słabe". Tak jak wspomniałem wcześniej. Obejrzałem prawie dziewięćset filmów a ty po wglądzie w dwadzieścia z nich wypowiadasz takie kwestie. To, że u większości skala ocen zaczyna się od "piątki" to już nie moja wina. Moja skala ma 10 gwiazdek i tyle.
11. Tak jestem uparty ale nie w kwestii filmów tylko w kwestii nietolerancji. Nigdy jeszcze się chyba nie zdarzyło, że komuś mówiłem, że nie ma racji w swojej ocenie bądź komentarzu - bo chyba tylko ja na tym portalu jestem na tyle tolerancyjny, żeby rozumieć, że każdy ma inny gust, i nawet jeśli, ktoś zrówna z błotem mój ulubiony film to mnie to po prostu nie obchodzi.

ocenił(a) film na 3
pachomir

Zgadzam się co do oceny filmu i reszty.

ocenił(a) film na 10
pachomir

Tu nie trzeba nic rozumieć... Wystarczy podziwiać głębię oraz tajemniczość świata. Naszego świata.

ocenił(a) film na 6
j_necessary

jak można podziwiać głębię nic nie rozumiejąc ????
film to historia człowieczeństwa od narodzin do upadku aż po odrodzenie na końcu filmu

ocenił(a) film na 10
pachomir

wpierw hah, weź WPIERW poczytaj trochę ksiązek a przede wszystkim słownik

ocenił(a) film na 3
huzar186

no poczytaj, poczytaj

pachomir

"Jeśli tego nie rozumiesz, to nie zrozumiesz i nie ma dla ciebie ratunku."
"Jesteś po prostu jednostką nieczułą"
"jesteś filmwebowym bufonem"
"jesteś bardzo smutnym człowiekiem"
"Po twoich ocenach widać, że ty wcale nie lubisz kina"
" jesteś przy tym bardzo uparty"
Dyskusja na temat filmowy na Filmwebie.
Od dzisiaj aby podyskutować o filmie zamierzam odwiedzać fora psychologiczne.

bansuj_

Przesadzasz. Może pachomir użył trochę zbyt "ostrych" słów, ale tak naprawdę miał rację: dokument mnie również wynudził, żadnej głębi w nim nie widziałem. A znieczulicy nie mam. Może pisałeś ten komentarz pod wpływem emocji, ale większą głupotą są według mnie komentarze w stylu ,,Wg mnie jesteś bardzo smutnym człowiekiem nie rozumiejąc, a właściwie nie czując, tak prostych rzeczy", niż ocenianie filmu w granicach 2-5.
Moja oceny (3) jest i tak ciut zawyżona, tym bardziej, że byłem świeżo po seansie innego dokumentu, tym razem Herzoga ;]

ocenił(a) film na 9
siekiera0700

To dopiero musiała być nuda i marność nad marnościami!

marscorpio

... i wszystko marność!

A dokładniej chodziło mi ,,Spotkania na krańcach świata". Który to dołączył do mojej małej elity filmów, ocenionych na dziesiątkę. Mistrzu ironii.

użytkownik usunięty
pachomir

Bardzo ładny film, ale chyba trudniej tworzyć np. dokumenty o dzikich zwierzętach, nie sądzicie?
Zgadzam się z autorem tematu, dodam od siebie że wielkim minusem filmu są przydługie nudne sceny.

ocenił(a) film na 9

Obejrzyj sobie ten film 720p/1080p na normalnym kinie domowym (nagłosnienie + ekran), a nie na lapku z nosem w ekranie + rzeżące głośniczki, wtedy rzeczywiście szału ni ma.
Dla mnie coś niesamowitego, szczególnie muzyka, która idealnie zgrywa się z obrazem.
Podobnie jest w HOME (S.O.S Ziemia), też film daje do myślenia, zdjęcia powalają, tyle że już z narratorem w tle, który coś zawsze nam zasugeruje.

edit: to odpowiedź na post pachomira

użytkownik usunięty
vert0

"Jak dla mnie to film żadnej głębi nie ma. Każdy mógłby nakręcić takie dzieło; wystarczy mieć trochę kasy na podróże i trochę cierpliwości"

ale właśnie o to chodzi, to jest sam obraz, nie ma w nim nic, miejscami nuży, tak jak autor tematu napisał, myślisz że jak obejrzy w kinie na wielgachnym ekranie to zmieni zdanie?

użytkownik usunięty

Myślę że koleś nie ma pojęcia o czym mówi. Baraka -OBIEKTYWNIE - jest jednym z filmów które są arcydziełem lub są bliskie byciu arcydziełem.
Jeśli uważasz że wystarczy mieć kamerę i kasę na podróże by coś takiego nakręcić, jesteś totalnym ignorantem i nie masz pojęcia o pracy nad filmem. Ok, film mógł Ci się nie spodobać, ale nie znaczy to, że nie jest genialny. Jest prawdziwym dziełem sztuki, do którego, niestety, nie dorosłeś, albo masz za mało w głowie by odebrać walory artystyczne tego arcydzieła, które nie są już kwestią gustu, ale obiektywnym wyznacznikiem tego, czym jest sztuka i jak film może być dziełem sztuki.

użytkownik usunięty

Dzieło sztuki powiadasz? Ale co? Wiesz ja robię wiele zdjęć i mam też dobrej jakości w hd zdjęcia Auswitz. Czy jak teraz żłożę je do kupy, skleję, dodam smutaśną muzykę to będzie to dzieło sztuki?
Jest to samo udokumentowanie obrazu, żadnych aktorów, większego wysiłku, scenariusza itd. Tylko kamera (pomyśl proszę pomyśl!) obiekt - kamera-obiekt i to wszystko, czyż tak trudno zrozumieć? Tylko wziąźć kamerę do ręki i z jednej strony, z drugiej strony, coś co mamy przed sobą. Ustawić się w danym miejscu bo "z tej strony ładnie się prezentuje".
A co jest dziełem sztuki lub pięknem? Choćby to co nam przedstawili Mount Everest, piramidy, budowle Chin itd.
Piękne miejsca,ale uwierz, ja mając swoją kamerę sony, robię wspaniałe zdjęcia i filmy też wychodzą mi dobre, ale sztuką tego nie nazwę.
Miesjca które zwiedzili są ok i to one cię zachwyciły, ale nakręcić pejzaże, zapisać na dysk to co już istnieje (do czego nie przyczyniliśmy się i co tam łatwo zarejestrować) mógłby każdy... (jest to odp do: " nie masz pojęcia o pracy nad filmem")

Mnie nie interesuję dobra krytyka, pochwały dla filmu, mam je w nosie, posiadam swoje zdanie, a Ty bądz tak łaskawa, uszanuj zdanie innych. Nikt cię nie ubliża, więc weż to pod uwagę.

użytkownik usunięty

Auschwitz* Inne błędy i składnia.

ocenił(a) film na 10

Otóż nie będzie. Unless będziesz Ronem Fricke. Na całym świecie film jest uważany za arcydzieło. Wersja BD zeskanowana jako 8k z taśmy 65mm traktowana jest jako referencyjna co do jakości obrazu i przewyższa dwukrotnie typowe kamery 4k obecnie stosowane w technice kinowej. A na filmwebie trafiają się malkontenci, którzy oglądają Barakę w DiVX'ie i marudzą. Sorry, do tego filmu trzeba dorosnąć. Każdy go rozumie inaczej, w dyskusjach po jego pokazach słyszałem to wielokrotnie. Tak się składa, że Ron Fricke zajął już odpowiednie miejsce w historii kina, czy się to niektórym podoba, czy nie. Ludzie, weźcie poprawkę, że ten człowiek sam modyfikował kamery na szeroką taśmę, jaką trzeba mieć wyobraźnię, żeby w technice analogowej złożyć takie ujęcia - sam robię sekwencje timelapse, i zapewniam, że to nie jest prosty temat, Ron Fricke jest dla moich prac wzorem, mnóstwo się z jego metod nauczyłem (są w komentarzach, także do Chronos na HDDVD). Tak więc oglądajcie te swoje DiVX'y, ale przestańcie marudzić, bo nie macie bladego pojęcia, o czym piszecie.

ocenił(a) film na 9
hdpro

Po pierwsze: pan pachomir się wg mnie pomylił, na pewno nie każdy może nakręcić nawet jakikolwiek film, a możliwe też, że nawet większość reżyserów nie byłaby w stanie nakręcić Baraki. Nie znam się na technologii tworzenia filmu, jestem zwykłym odbiorcą, ale sam fakt, że filmów podobnych do Baraka jest bardzo niewiele świadczy o tym, że jest to nisza. Ale. Sądzę, że nawet jeżeli każdy mógłby taki film stworzyć (zakłądając powszechność sprzętu jakiego użył reżyser, i powszechnie tanie podróże, także pewnie powszechną umiejętność montażu i parę jeszcze rzeczy o których nie wiem), to moim zdaniem nadal nic to nie wnosi. Film nie jest bardziej lub mniej arcydziełem ze względu na trudność z jaką był stworzony. Technika nie jest celem, a środkiem. Cel to indywidualny odbiór. Kiedyś zrobiłem przypadkowe zdjęcie porządnym, ale kompaktowym aparatem w Norwegii, z samochodu z za szyby, zimą. Przypadek sprawił że wyszło bardzo ładne. Wygrało nawet jakiś mały konkurs fotograficzny choć nie jestem fotografem. Nie narobiłem się przy tym zdjęciu, ale osoby oceniające je na portalach fotograficznych chwaliły. Informacja jak powstało dzieło jest poza dziełem. Można ją wziąć pod uwagę, ale jeśli dzieło robi wrażenie samo w sobie to liczy się to najbardziej.

A film Baraka uważam za genialny, oglądałem z zapartym tchem na kinie domowym z rzutnika z porządnymi głośnikami. Dał mi do myślenia. Nie wiem czy był głęboki, ale dzięki niemu spojrzałem na ziemię z oddali i zdystansowałem się do tego kim jestem i co robię.. Niby nic trudnego pojechać tu czy tam, poczytać, pooglądać zdjęcia z różnych miejsc na świecie, ale ten film przedstawił ziemię w taki sposób, że zacząłem myśleć o włąsnej egzystencji.

ocenił(a) film na 10

no i co z tego, ze trudniej?

użytkownik usunięty
pachomir

Przypomniał mi się cytat po przeczytaniu wypowiedzi Pana z gołąbkiem w Avatarze...

"It is better to be a human being dissatisfied than a pig satisfied; better to be Socrates dissatisfied than a fool satisfied. And if the fool, or the pig, are of a different opinion, it is because they only know their own side of the question."

pachomir

Co cię w takim razie rusza jak nie niesamowite dziedzictwo kulturowe wymarłych cywilizacji, piękno natury, ukazanie machinalizacji i potwornej, ubezwłasnowalniającej industrializacji (sceny z hal fabrycznych), to, że ludzie rzucają się na odpadki na wysypiskach tak, jak ty na ciuchy na wyprzedaży? Oglądasz ten dokument i ziewając drapiesz się po dupie, bo uważasz, że to jest nudne? Avatar pewnie bardziej cię zaciekawił....

ocenił(a) film na 10
pachomir

taaaa.... a mnie jeszcze dziwi że co drugi człowiek nie jest malarzem albo znanym rysownikiem... przecież farby, pędzle i ołówki w dzisiejszych czasach są takie takie;P

ocenił(a) film na 8
pachomir

Twoja strata jeśli nic nie wyciągnąłeś z tej lekcji. Moim zdaniem tylko jeden typ ludzi może mieć takie zdanie po obejrzeniu filmu, który nie jest "o niczym", bo opowiada o wszystkich najważniejszych kwestiach życia i na prawdę można się w jego trakcie zastanowić nad wieloma rzeczami. No ale niektórzy siedzą całe życie w pokoju, gówno ich interesuje wszystko co ich nie dotyczy i chcą tylko żyć i zdechnąć najlepiej w swoim pokoju i najlepiej z paczką czipsów w ręce, najlepiej po dobrym obiedzie w mcdonaldzie, szkoda, że tacy ludzie nie chodzą z koszyczkami po wysypisku, może wtedy zadaliby sobie pytanie "dlaczego"

ocenił(a) film na 3
BazZz

"opowiada o wszystkich najważniejszych aspektach życia" - ty chyba sobie żartujesz? Jakie to aspekty twojego życia? Łażenie po śmietnisku? Jeszcze w dodatku "opowiada" xD
"można się w jego trakcie zastanowić nad wieloma rzeczami." - nad wieloma rzeczami, proszę ciebie, to można się zastanawiać na kiblu, a jakoś gówna nikt nie nazywa arcydziełem.
Kończę temat.

ocenił(a) film na 8
pachomir

mówie o życiu w ogólnym pojęciu i nie chce mi sie tracić czasu na tłumaczeniu Ci jakie kwestie były ze sobą zestawione i pokazane w tym filmie. Rozumiem, że mozna mieć swoje zdanie i że film może sie nie spodobać, ale pisanie ze ten był o niczym, świadczy tylko o tym jak płytko potrafisz myśleć, ale niestety dużo jest takich ludzi. a film "opowiada" jak najbardziej, nie rozumiem zdziwienia. Też kończę temat bo nie wdaję się w dyskusje z ludzmi nie wartymi mojego czasu ;) pozdrawiam

ocenił(a) film na 10
pachomir

Zachowujesz się jak rozkapryszony bachor który tupie nóżką i zanosi się rykiem bo mama nie kupiła mu lizaczka a on nie może pojąć dla czego:)
Jak na film który twoim zdaniem jest niewart uwagi poświęcasz mu dużo czasu. Boli cię to że jest grupa ludzi która widzi w tej produkcji arcydzieło a Ty tego nie możesz pojąć;>?
Oni raczej nie zmienią zdania;) jak jak ty nie ujrzysz w tym filmie kunsztu sztuki filmowej. Pewne sprawy są nie do przeskoczenia .... to tak samo jakby zacząć czytać małpie książkę i być rozczarowanym tym że woli ona w tym czasie skakać po drzewie i wcinać banany:)
Tak jak wspominałem pewne sprawy są nie do przeskoczenia... pogódź się z tym;)

ocenił(a) film na 7
pachomir

Łażenie po śmietnisku w tym filmie, moim zdaniem, pokazuje jakie mamy dysproporcje w społeczeństwie, mimo cywilizacyjnego skoku i nieprawdopodobnych możliwościach jakie generuje dzisiejszy świat.

ocenił(a) film na 7
pachomir

Raczej jestem skłonny przychylić się do oceny pachomira, niż nazywać ten film arcydziełem. Mocną stroną tego dokumentu są obrazy, ale uczta dla zmysłów, to coś, co może podnieść ocenę filmu, ale nie decyduje o niej (przynajmniej dla mnie). Ten dokument ma też pewne artystyczne aspiracje, nasuwa pewne refleksje dotyczące naszego świata, ale o podobne temat zahaczało mnóstwo innych filmów, poruszając je w sposób zdecydowanie mniej NUDNY (przepraszam za wielkie litery, ale chciałem to podkreślić). Przemyślenia do jakich pobudza ten film, nie były mi obce, wałkowałem je we własnej głowie nie raz, do tego ten film wykorzystuje cuda natury i różne dziwa świata, a więc coś gotowego, więc poniekąd zgadzam się, że " każdy mógłby nakręcić takie dzieło", bo wymaga jedynie techniki, czasu, pieniędzy cierpliwości - czegoś co każdy może zdobyć, a nie większej niż trochę ponadprzeciętny kinoman wrażliwości. Ciekawe rytuały, ładne widoki to nie dla mnie. Rzadko coś z tych rzeczy mnie dziwi lub zachwyca. Ocenę roboczo dałem 1/10 jako sprzeciw wobec nazywania tego filmu arcydziełem. Oczywiście zasługuje na więcej, ale muszę się jeszcze zastanowić na ile.

ocenił(a) film na 7
PX_9891

Mam podobnie. Też chciałem zobaczyć w tym filmie tą niezwykłość, ale coś nie siadło... Taka wysoka średnia zapowiadała film na prawdę genialny, ale moim zdaniem mit tego filmu przerósł rzeczywistość.

ocenił(a) film na 9
pachomir

Pomyłką jest ocena 3
Pomyłką jest doszukiwanie się głębi, nie jesteśmy już w gimnazjum.
Pomyłką jest twierdzenie, że każdy mógłby to nakręcić, ponieważ niewiele osób może nakręcić cokolwiek. Gdyby przeciętny polski operator dostał kasę i sprzęt oraz pół roku na zaprzyjaźnienie się z nim, mógłby takie zdjęcia wykonać. To po prostu dobrze zrobione samograje.
Pomyłką jest mówienie, że mocną stroną filmu są zdjęcia.
Pomyłką jest twierdzenie, że to ładne obrazki i nic więcej.
Pomyłką jest twierdzenie, że do doceniania filmu potrzebne jest obejrzenie go w wysokiej jakości.

Prawdą jest, że to film dobry.
Prawdą jest, że sposób prowadzenia narracji zasługuje na uznanie
Prawdą jest to, że film zawiera dużo treści, może jednak być ona niezrozumiała dla osób nie mających do czynienia z filmem od strony kuchni
Prawdą jest, że jest trudny w odbiorze.

To trochę jak z Norwidem. Mogą Ci się nie podobać jego wiersze ale musisz się zgodzić że są dobre.

ocenił(a) film na 7
Kocipies

A zdjęcia nie są mocną stroną tego filmu?

Prawdą jest, że większość ludzi rodzi się z sercem, które posiada dwie komory.

Wybacz, ale milion osób może twierdzić, że coś jest ok - a wcale takie nie musi być. Kwestie kulturowe chociażby. A jeśli chodzi o coś tak nienamacalnego jak wartość sztuki, np poezji, czy wg wielu film, to nie można traktować jako o czymś dobrym lub złym. Średnia Baraki na filmwebie pokazuje, że większości osób film się podobał, spora część na pewno uznała ten film za dobry, bo przed nią uznały tak wstępne szeregi - ludzie mają problemy z indywidualnym myśleniem. Jednak tylko filmoznawcy mają kompetencje, aby wyrażać sądy na temat jakości. Choć to i tak nie może być wyrocznią, więc pisanie "prawdą jest, że ten film jest dobry" jest co najmniej ślepą ignorancją. Bo czym jest dobry film? Dobry, na której płaszczyźnie? Dla Ciebie może być fenomenalny, a dla kogoś nijaki.

Film jest moim zdaniem dobrze zrealizowany i piękny wizualnie. Ma wartość, chociażby taką, że tylu ludzi nie przeszło obok niego obojętnie. Skłania do przemyśleń, ale też nie odkrywa Ameryki. Mną nie wstrząsnął, nie otworzył mi oczu, nie skłonił do refleksji - to zrobiły często zupełnie niepozorne pozycje X muzy. I chociażby wybiórcze filmiki na liveleak. To był dopiero elektroprysznic.

ocenił(a) film na 9
Vanillia

"Wybacz, ale milion osób może twierdzić, że coś jest ok - a wcale takie nie musi być."

Wybaczam.

" A jeśli chodzi o coś tak nienamacalnego jak wartość sztuki, np poezji, czy wg wielu film, to nie można traktować jako o czymś dobrym lub złym."

Nie traktuję.

"Jednak tylko filmoznawcy mają kompetencje, aby wyrażać sądy na temat jakości"

Filmoznawcą nie jestem ale miałem sporo do czynienia z obrazkami (lubię obrazki, ukończyłem szkołę o obrazkach i pracuję w obrazkach) przez ostatnie dziesięć lat dlatego pozwalam sobie na ocenianie i komentowanie.

"Dla Ciebie może być fenomenalny, a dla kogoś nijaki. "

Nie mówię tutaj o tym czy mi się podobał czy nie. Mówię o tym czy był dobry czy zły.

W sztuce wyróżnia się dwie kategorie (niezależnie od gatunku). Pierwszą, i bardziej obfitą, są rzeczy złe. Drugą natomiast, tą mniej liczną i nie zawsze odpowiednio rozpoznawaną są rzeczy dobre. To nic skomplikowanego. Albo to co robisz jest dobre albo nie. Czasami ta granica się zaciera, zwłaszcza jeśli mówimy o sztuce współczesnej, problem ten nie dotyczy popularnej kinematografii. To po prostu widać.

Zdjęcia są mocną stroną filmu "helikopter w ogniu".

Tobie podoba się to co jest na zdjęciach (mówisz o pięknie wizualnie) a nie zdjęcia.
Albo
Tobie podobają się zdjęcia ze względu na to co na nich jest.

" Dobry, na której płaszczyźnie?"

Ogólnie, podsumowując wszystkie aspekty składające się na ocenę filmu, Baraka jest filmem dobrym.

ocenił(a) film na 9
Vanillia

Jesteś osobą której pasją jest kuchnia. Znasz wszystkie rodzaje kuchni na świecie. Nie lubisz kuchni koreańskiej gdyż jest dla Ciebie za ostra. Mistrz tej kuchni przygotowuje dla Ciebie danie zgodnie ze wszystkimi prawidłami sztuki. Nie smakuje Tobie, gdyż jest zbyt ostre ale nie możesz powiedzieć że to jest źle przyrządzone danie (w skrócie "złe).

Baraka jest dobra i mi smakowała. Często smakują mi podłe fastfoody. Nie zmienia to jednak faktu, że nie nazwę ich dobrą kuchnią.

Chwytasz?

ocenił(a) film na 7
Kocipies

Chwytam. Jednak się z tym nie zgadzam. Baraka jest filmem problematycznym jeśli chodzi o ocenianie na osi "dobry-zły" jako film. Wszystko co jest sztuką lub pretenduje do bycia nią też trudno oceniać w takich skalach. Zgaduję, że też chwytasz co mam na myśli ;) jednak się ze mną nie zgadzasz. Zresztą nie musisz.


"Ogólnie, podsumowując wszystkie aspekty składające się na ocenę filmu,"
Wszystkie?
"Pomyłką jest mówienie, że mocną stroną filmu są zdjęcia."
Toć zdjęcia są jednym z aspektów, skoro nie są mocną jego stroną, to jak widać nie wszystkie.


"Tobie podoba się to co jest na zdjęciach (mówisz o pięknie wizualnie) a nie zdjęcia.
Albo
Tobie podobają się zdjęcia ze względu na to co na nich jest." -
Nie, podobało mi się prowadzenie kamery, ujęcia. Montaż ok, choć niespecjalnie się na nim znam. Miło się spoglądało, choć mogłoby dłużyć.
To co było na zdjęciach czasami mi się podobało, a czasami wręcz odwrotnie :)

Przyrządzić potrawę idealnie, zgodnie z instrukcją (kurczaka podsmażyć 5 min itp) jest łatwiej niż przyrządzić film, gdzie żadne 100% poprawne wytyczne nie istnieją. Są wskazówki, porady, ale nie przepisu.

ocenił(a) film na 9
Vanillia

Czego próbujesz dowieść?

Że dualizm zaproponowany przeze mnie nie znajduje odzwierciedlenia w rzeczywistości w każdym przypadku?

Próżny trud. To najlepsze uproszczenie. Chyba, że masz czas i siłę na wielogodzinne analizy na forum filmweb.

Jak zaproponujesz lepszy system, śmiało, chętnie poczytam.

" gdzie żadne 100% poprawne wytyczne nie istnieją. Są wskazówki, porady, ale nie przepisu."

A skąd to wiesz?

ocenił(a) film na 7
Kocipies

Z ciasteczka z chińską wróżbą.


Pozdrawiam.

ocenił(a) film na 9
Vanillia

Obejrzyj 20 amerykańskich filmów akcji i wynotuj sobie dokładnie:
- cechy głównych postaci
- momenty przyspieszeń i zwolnień akcji
- punkty zwrotne
- zwróć uwagę na sposób montowania w zależności od dynamiki sceny
- sposób kadrowania
itd

Zapewniam Cię, że znajdziesz tam wzór, prawie tak dokładny jak "gotuj kurczaka przez 5 minut". A wróżbom z ciasteczek nie polecam ufać :).

To duże uproszczenie ale praktycznie cała kinematografia popularna podlega pewnym zasadom. Od umiejętności autorów zależy tylko jak swobodnie się w niej poruszają a co za tym idzie czy robią filmy dobre czy złe. Weź my na warsztat "Angielskiego Pacjenta". Film banalny. Było już tysiąc razy. Wszystko w tym filmie jest jednak tak doskonale dopracowane, że film jest arcydziełem.

ocenił(a) film na 8
pachomir

Czy film jest dziełem sztuki - rzeczy subiektywna. To co znajduje się w obrazie, to dzieło sztuki - świat. Tak po prostu.
Jak dla mnie 10/10 - określenie "medytacja nad naszą planetą" idealnie tu pasuje.

ocenił(a) film na 10
pachomir

Ci co nie widzą nic w tym filmie ( prócz ładnych widoczków) są płytcy. I nie warto chyba tu się wdawać w dyskusję i udowadniać, że jest inaczej. Bo ja widzę bardzo refleksyjny film, pełen świetnych porównań, cudownej muzyki i ten świat wcześniej nie znany, różne tradycje- no poprostu magia. A jeżeli ktoś ogladał ten film i czuł się tak jakby oglądał klan to cóż- tylko współczuć.