Zaletą niskobudżetówek jest to, że mogą sobie pozwolić na stworzenie jakiegoś klimatu, nie
muszą się przypodobać masowej publiczności, nie muszą jeb*ć po oczach szybkim montażem
czy efektami specjalnymi, na które po prostu nie ma pieniędzy. Podobało mi się, że ktoś się
wysilił i napisał w miarę sensowny...