Film powstał wcześniej od "Młodych gniewnych" i choćby dlatego jest od niego mniej ciekawy. Berenger choć dość dobry w tym filmie nie wytrzymuje porównania z Pfeifer.
film taki troche w stylu "Mlodych Gniewnych" ale jakos tak na sile wmieszany watek sensacyjny... a moze odwrotnie :>>... co jak co nie zafascynował mnie ani nic takiego... obejrzyj jak juz napraawde Ci sie nudzi :>>
W sumie pokazane jest, że nie tylko dla kasy coś się robi.
Środowisko szkolne, trudna młodzież... i tak naprawdę kogo obchodzi ich los?
A jednak... Dobrze wyszkoleni najemnicy zdobyli się na niezwykłą rzecz.
To ma głęboki sens w dzisiejszych czasach, jak dla mnie.
Najemnik zatrudnia się w szkole rządzonej przez gangi i urządza tam prawdziwą wojnę. Niedorzeczne? Jeszcze jak. Dlatego nie mam pojęcia co tu robi Berenger i Forsythe. Ja rozumiem że było już kilka udanych filmów o tej tematyce ("The Principal") ale żeby zrobić z tego regularny film akcji to już trochę przesada.
Już...