Film bardzo dobrze zrobiony jako lekkie kino akcji z domieszką humoru. Nigdy nie zrozumiem ludzi którzy oczekują od adaptacji komiksu arcydzieła sztuki filmowej. Na kino tego typu idziemy dla zabawy. Ma być widowiskowo, zabawnie i wartki bieg wydarzeń. I tu to dostajemy.
to musisz mieć smutne życie... nie ma jednak co porównywać, tutaj mamy typowy akcyjniak, a tam bardziej dramat o superbohaterach.
Był wymagający, za pierwszym razem kompletnie źle go odebrałem, za każdym następnym dopiero mnie zachwycał.
Według mnie sporo ludzi chce sprawiać wrażenie wielkich krytyków, a tego typu filmy są najprostsze do skrytykowania bo a to character development kiepski, a to jakieś niedokończone wątki itp itd. Ich problem :)
Bardzo mądrze napisane :) Popieram ! Ludzie zapominają już że filmy o super bohaterach maja wyłącznie bawić.
'Ludzie zapominają już że filmy o super bohaterach maja wyłącznie bawić.'
I tak i nie. DC standardowo chce wnieść do historii coś więcej niż nawalanie się facetów w kostiumach i znowu się wykłada.
Ja tam nie znajduje żadnych elementów co miałyby bawić. Sceny walk skonstruowane kompletnie bez polotu, dialogi niezbyt ciekawe i wymuszone żarty.
Czarny Adam jest tak kompletnie bezbarwny, ze głowa boli. Jedyne co robi to odburknie jakimś dialogiem i ma cały czas tą samą minę.
Dla nowych bohaterów standardowo nie ma czasu na jakiekolwiek ich poznanie, więc co mnie oni obchodzą? Scenarzysta najwyraźniej o tym nie wie, bo gdy jeden z nich ginie to liczy, że kogokolwiek to ruszy. No niestety nie.
wrecz przeciwnie. mam juz dosc calkowicie absurdalnego marvelowskiego montazu i rownie infantylnego CGI przez ktore walka tam przaypomina coraz bardziej zapasy kitowcow z serialowego Power Rangers. no ale jak widac w glupocie mozna calkowicie odplynac i to doslownie.
Ostatnio była taka próba pt. The Eternals. I chyba wszyscy wiedzą jak to wyszło. A film sam w sobie jest dobry. Bardziej do mnie przemawia antybohater, który nie boi się pobrudzić sobie rąk niż bohater, który nawet mrówki nie zabije.
Zgadzam się w 100%. Nie ma co filozofować nad tego typu filmami. To ma być po prostu rozrywka. I moim zdaniem film spełnia swoją rolę.
Mi również film bardzo przypadł do gustu, o wiele lepszy od nijakiego Shazam. Przynajmniej postać Black Adama nie jest taka cukierkowa do porzygu jak Billy Batson.
Dla mnie był to dobry film i ciekawy bardzo mnie zaciekawiła postać doctora feta lice że coś z nim nagrają
W serialu Smallville był przez cały sezon wraz z Hawkmanem i paroma innymi postaciami, tam hełm zmieniał właścicieli, polecam jak nie oglądałeś.
https://www.youtube.com/watch?v=TrHERdpq_0U
Rock był fajny i film też dobra rozrywka. Podobało mi się, że Black Adam miał taką moc, przyjemnie było patrzeć, jak sobie radził z helikopterami:). I ta twarz jak wykuta w skale :). Tylko te dwie końcówki mylące, już się wydawało, że koniec i dopiero potem pojawił się wróg. To z początku było nudne, ale potem znów się rozkręciło.
Ten film ma swoje wady, faktycznie tempo jest dziwne, z początku konflikt Justice Society - Black Adam dość na siłę jest kreowany, ale ma też sporo zalet ten film. Jest ładnie nakręcony, walki wyglądają efektownie, slow motion użyto z sensem, kolorki są ładne, dzieje się dużo, a nie tak jak na przykład w Morbiusie, gdzie wieje nudą. Film obiecuje napier.da.lankę i tej obietnicy dotrzymuje w uczciwy sposób. Po dość sztampowym początku fajnie się to rozkręca. Dobre kino.
Niestety film jest bardzo słabiutki. Jak by to powiedział Deadpool "Big CGI fight coming up" i nic więcej. Oglądałem ten film przedwczoraj i nie pamiętam ani jednego imienia. Nikogo. Postacie tak cienkie jak papier toaletowy. Jakąkolwiek historię dostał tylko Adam, a kim była reszta tych ludzi którzy przylecieli samolotem ? Nie mam pojęcia.
@DziekieSerce "Ma być widowiskowo, zabawnie i wartki bieg wydarzeń. I tu to dostajemy." Co "ma być", o tym decyduje każdy oglądający, a nie tylko Ty. Poza tym, te trzy warunki mogą być spełnione, a film może być arcydziełem. Albo być słaby. w wypadku BA warunek 1 jest spełniony, drugi nie, choć suchary były, zaś akcja się działa, ale była posklejana ze schematów. Mnie to już nudzi, oglądam filmy od prawie pięćdziesięciu lat i nużą mnie takie rzeczy. A Ty pewnie krócej, pogadamy 2000 filmów później. ;-)
Ja oczekuję już tylko dobrego rzemiosła od takich filmików i niestety ostatnio go nie otrzymuję. Humor na poziomie wczesnego gimnazjum, akcja niezborna, toporna, aktorstwo już nie drewniane, ale kamienne - nawet dobrzy aktorzy (Brosnan) grają tu najgorsze role życia, bo dostali dziurawy scenariusz pozbawiony sensu. Piszesz "film dla normalnych" i obawiam się, że możesz mieć rację, bowiem standardy "normalności" bardzo opadły w ostatnich czasach. 20 lat temu taki film byłby słusznie zapomniany tuż po premierze, obśmiany i obsypany malinami.
Pierwsza połowa filmu nawet spoko. Zapowiadało się na naprawdę porządny film. Później jest już gorzej. Plus za zeszmacenie dwóch Ka 52. Szkoda tylko, że w cgi.
dokładnie, ludziom nie dogodzisz tak czy siak.. mi też się film podobał, sporo zwrotów akcji a to lubię :) a film obejrzałam
chyba raczej dla tępego pospólstwa, otumanionych dzieciaków i innych troglodytów...
Osobiście za tępe pospólstwo i troglodytów uważam osoby które oglądały zwiastun (teraz racze nikt bez tego na film nie idzie), wiedziały czego się spodziewać a i tak poszły na film Potem zaś wylewają żale że film nie zasługuje na Oskara itd
Wiadomo, że lepiej nie obejrzeć filmu i komentować. A najlepiej w ogóle nie krytykować, bo sami lepszego filmu nie zrobią. Cóż za logika ;)
Eee tam film jest słaby nawet jako napierdalanka superhero, średnie efekty, naprawdę średnie. Film wygląda jak sceny z gry komputerowej. Ja tam daje 4 bo lubię dc i the rocka.
Ten film to pożegnanie z białym człowiekiem. Z całą cywilizacją, nauką, sztuką. Świat przejmują kolorowi i czarni. Nic dobrego z tego nie wyniknie, ale to nie mój problem, kiedy dzikusy będą się zabijać za 50 lat w emiracie polskim, czy niemieckim.
bierny wspoludzial to dalej wspoludzial. i nie ma znaczenia, ze ktos akurat dobrze sie przy tym bawil. z Black Adama na sile zrobili upolityczniony film i jeszcze standardowo go zaprawili EGSem. usprawiedliwianie takiej patoli zwyczajnie nie ma racji bytu i sensu. patola to patola.
Człowiek normalny zaczyna oglądać i w pierwszych minutach dostaje taki bełkot, że głowa mała. Taki Król Skorpion z tym samym aktorem jest przy tej historyjce wzorem na poprawność faktograficzną. Tak, tak, to tylko adaptacja komiksu. Szkoda, że ów komiks nie stworzył własnego loru jak X-mení, Superman, Czy Spiderman, ale miesza wszystko z wszystkim.
I jeszcze ten głos opowiadając o całej historii. Brzmi jak żona wodza z filmu RRRrrrr. Nie było dać to przeczytać normalnej lektorce?
Jak się ma tu do czegokolwiek gatunek filmu? Istnieje kino superbohaterskie które Ci nie pluje w twarz co chwila
Akcja super, tylko nic z niej nie wynika. Film jest poprostu nudny, ale moim dzieciom sie podoba i raczej jest zrobiony dla dzieciakow. Raczej postawil bym go na rowni z Soniciem
Jestem wielkim fanem dc i marvel comics, oglądam praktycznie wszystko co jest do obejrzenia i czytając wasze opinie jestem bardzo zdziwiony niskimi ocenami, bo tak jak jestem surowym krytykiem tak mi się Black Adam podobał jako jedyny film o super bohaterach z ostatnich 3 lat, bo nic ciekawego w kinach nie widziałem. Owszem były animowane Justice Society World War II i Injustice obie animacje świetne, ale z aktorskich nic. Lubie Rocka, a już szczególnie Brosmana i bardzo mi pasował aktor grający Hawkmana i generalnie sam konfilkt przez cały film Adama i Hawkmana. Całościowo z lekką fabułą ciekawą dla mnie, właśnie jako akcyjniak bardzo mi podszedł, bardzo dobrze oglądało mi się go w domu na nagłośnieniu Dolby Atmos, ale o gustach się nie dyskutuje.