Hikari

1 godz. 41 min.
6,4 1 363
oceny
6,4 10 1363
2 879
chce zobaczyć
{"rate":6.75,"count":4}
{"type":"film","id":785550,"links":[{"id":"filmWhereToWatchTv","href":"/film/Hikari-2017-785550/tv","text":"W TV"}]}
powrót do forum filmu Blask
  • Francine ocenił(a) ten film na: 10

    "Blask" to dzieło japońskiej reżyserki Naomi Kawase, niektórym znanej być może ze swego poprzedniego filmu - "Kwiat wiśni i czerwona fasola". Przyznam szczerze, że "Kwiat..." jest od jakiegoś czasu na mojej liście "must see", ale jeszcze go nie widziałem, co mam nadzieję
    w najbliższym czasie nadrobić. Ale, wracając do najnowszego filmu Kawase, a więc do "Blasku", jest to film dający wiele do myślenia. To przykład kina refleksyjnego, wirtuozyjnego, w którym kluczowe momenty dzieją się między słowami, czy raczej między obrazami.

    Główna bohaterka, Misako, jest audiodeskryptorką. Zajmuje się tworzeniem opisów  filmów wyświetlanych dla osób niewidomych. Czyni to z wyczuwalną pasją i zaangażowaniem. Przykładem są sceny kiedy bohaterka idąc ulicą, stara się opisywać z wprawą, uważnie dobierając słowa, zastaną sytuację. Na co dzień w towarzystwie grona niewidomych osób, służących za ekspertów, w studiu tworzy audiodeskrypcje do filmu. Bardzo bierze sobie do serca wskazówki niewidzących, gdyż to oni są właściwymi odbiorcami opisów i to dla nich mają być pomocą
    w wyobrażeniu sobie niewidzialnego, czegoś co dla przeciętnego odbiorcy kina wydaje się oczywiste, a więc obrazu. Ci ludzie kino odbierają pozostałymi zmysłami. Jedna z ekspertów mówi, że podczas seansu zanurzają się w świat filmu, stanowi on dla nich jakby równoległą rzeczywistość. Dlatego bardzo ważny jest odpowiedni dobór słów, tak by nie dokonać nadinterpretacji, ale jednocześnie przekazać wszystkie ważne szczegóły. Mimo starań, zadanie to okazuje się bardzo trudne dla Misako. Szczególnie kiedy jedna z kobiet miażdży ją krytyką, a pewien mężczyzna zarzuca brak umiejętności.  Mężczyzną tym jest rozgoryczony były fotograf, Masaya Nakamori, który nie może dalej wykonywać zdjęć, gdyż niedowidzi. Co więcej, jego choroba postępuje. Jego oknem na świat pozostaje obiektyw aparatu, przez który rzuca mgliste spojrzenie na zamazany obraz rzeczywistości. Misako zaczyna pomagać fotografowi. Między obojgiem wywiązuje się skomplikowana relacja. Wiele tutaj reżyserka pozostawia niedopowiedzeniu. Ulotności chwili.
    W zasadzie główna bohaterka cały czas powtarza w zadumie, że "najpiękniejsze jest to, co znika", co przemija, nieuchwytne, nietrwałe. Bohater zaś mówi, że fotograf jest myśliwym czasu, zatrzymuje właśnie owe ulotne chwile. W filmie tym pełno jest światła, nasłonecznionych pięknem kadrów. Bohaterowie podążają za tym światłem, podziwiają rozproszone słoneczne promienie. Jednocześnie Misako cały czas próbuje doprowadzić swoją audiodeskrypcję do perfekcji. Trudność sprawia jej szczególnie końcowa scena filmu. Czy znajdzie odpowiednie słowa? Czy uda jej się oddać w pełni, wydawałoby się, niemożliwy do oddania słowem obraz? Czy bohaterowie odnajdą to, czego szukają? I wreszcie, czy ich życie opromieni tytułowy blask? Odpowiedzi na te wszystkie pytania bohaterowie odnajdą podczas finalnego seansu, a widzowie razem z nimi oglądać będą film w filmie.