A mi się ten film podobał. Pokazał bardzo smutną rzeczywistość - cenę sławy. Doskonała
rola Szymona Bobrowskiego no i piękna Ania. Na pewno warto obejrzeć
Podpisuję się pod Twoją wypowiedzią... i jeszcze tylko dodam, oglądając ten film doszłam do wniosku, że jednak Polacy potrafią coś fajnego nakręcić!
Film jak na polskie realia niezły. Fenomenalna i brawurowa rola Anny Przybylskiej, Bobrowskiego w filmie było mniej. Najbardziej żenujący w całej fabule jest Marek Probosz- skarykaturyzował skądinąd nieźle napisaną rolę. Jego Amerykanin jest groteskowy, przerysowany, nie ma ani krzty prawdziwego człowieka w tej kreacji. Akcent okropny, a moment, w którym Ewa dostaje kartkę od pielęgniarki z nazwą leku, przez grę tego pana, jest zupełnie nielogiczna. Probosz położył koncertowo cały film- i zamiast 7,8, daję 6 i to z powodu Ani Przybylskiej- jedna z lepszych dramatycznych kreacji ostatnich miesięcy.