Jeszcze jeden pean Johna Dereka na cześć jego ponętnej małżonki. Tym razem jest to przyciężka opowieść o inicjacji seksualnej dziewczęcia z bogatego domu (w tej roli oczywiście sama Bo Derek), która żeby zaznać rozkoszy, musi wpierw zjechać pół świata. Co z tego wynika? Ano w zasadzie nic, bo fabuła, nie dość, że...
Nie dziwię się tej złotej maliny. W pełni zasłużona. Ten film jest tragiczny, tu nic nie działa. Ani muzyka, która totalnie nie pasuje, ani montaż, ani fabuła. Ta ostatnia to w ogóle leży. W większości nie ma tu żadnego związku przyczynowo-skutkowego. Dużo scen jest totalnie z dupy i niepasujących. Przez większość...