uwielbiam misia (zeby nie bylo, ze nie rozumiem tamtych czasow, itp.). brunet na poczatku zaatakowal mnie genialnymi tekstami, po pierwszych 20 minutach bolal mnie brzuch ze smiechu. ale potem... nic sie nie dzialo i tak mnie znuzyl, ze ledwo dotrwalem do konca. nie pamietam tak nierownego filmu.
Te dialogi są genialne !!! : "Takiego idioty to nigdy w życiu nie widziałem" ... "Zatem warto było tu przyjechać z Ciechocinka". Palce lizać :) !!!
Znając inne filmy Barei bruneta obejrzałem stosunkowo niedawno i za pierwszym razem film jakoś mi nie siadł ze tak powiem. Ale już po drugim oglądnięciu muszę powiedzieć DLA MNIE BOMBA.Blondynka z Ciechocinka
Oj! Czy trzeba polecać ten film? - Myślę, że nie.... Naprawdę doskonała komedia Stanisława Barei (Jak wszystkie zresztą w jego dorobku!!!!!!!!!!!!!). Ubaw "po pachy" i doskonała rozrywka intelektualna dla każdego!
polska komedia z świetnych lat. wtedy to się nasza kinematografia napracowała. wtedy powstawało to co najlepsze. a teraz? dno. . . wszystkiemu winien czerwony kapelusz.
Klasyka polskiej komedii.Polecam PolecamPolecamPolecamPolecamPolecamPolecamPolecamPolecamPolecamPolecamPolecamPol ecamPolecamPolecamPolecamPolecamPolecamPolecamPolecamPolecamPolecamPolecamPoleca mPolecamPolecamPolecamPolecamPolecamPolecamPolecamPolecamPolecamPolecam
Niczym się nie wyróżnia ten film od "Misia" i "Co mi zrobisz...". A mimo to nie mogę go przegapić kiedy tylko leci w TV.
Niedawno na ulicy zaczepiła mnie cyganka a dzisiaj muszę się wziąźć za zaległą pracę, aż się boję co z tego wyniknie, ludzie pomocy!!! :D