to jest najgloopszy film jaki w zyciu widzialem... TO MA BYC KOMEDIA??? raczej pozalowac tych "POPULARNYCH KOMIKOW" jak Ci kolesie wygladali... masakra... wiedzialem ze Brytyjczycy maja "inne" poczucie humoru, ale az do tego stopnia? moj smiech wzbudzily moze ze dwie sceny w tym filmie... smiech? za duzo...
ludzie, to najgorsza strata czasu jaka moze byc...ale czy ja wiem...to jest jeden z niewilu filmow ktory pamietam..boo... naprade beznadziejny, benzjadziejny z najbardziej beznadziejnych.zarty sa zalosne, banalne w ogole nie ma o czym mowic. taka para ciot lazi sobie i robi z siebie glupkow i tyle.
byla ciepla letnia noc, gdy postanowilysmy z zosia obejrzec ''chlopakow na ibizie" jak sie okazalo byl to nasz najtragiczniejszy filmowy wybor --->> film okazal sie pseudo komedia , niesmaczny , o scheamtycznej nudnej fabule , jesli ktos chcialby sobie pozygac , to ten film ulatwia to bardzo :>> nie wiem jak...
więcejCzy ma ktoś oryginalną płytkę lub kopie tych 2 soundtracków. Jak ktoś byłby tak miły i sie podzielił to byłoby cool. jak coś to piszcie na moje GG 4106691 lub e-mail guteq@interia.pl Pozdrówka dla wszystkich.
Od dłuższego czsu poszukuję wykonawców utworów w tym filmie i nic. Może ktoś coś wie na ten temat. Dzieki narka!
BEZ KITU!!! GDYBY NIE FILMY JAK TEN, TO HYBA POPADŁBYM W WIECZNĄ, NIEULECZALNĄ DEPRESJĘ OD OBSERWACJI NASZEJ BEZNADZIEJNEJ, ABSURDALNEJ RZECZYWISTOŚCI...
A TAK TO PRZYNAJMNIEJ MOŻNA SIĘ POŚMIAĆ I ZŁAPAĆ GŁUPAWKĘ :)
POLECAM FANOM GŁUPKOWATYCH KOMEDII W STYLU "STRASZNEGO FILMU".
SCENA Z PRYSZCZAMI I ALARMEM W BANKU -...
Sprostowanie:
[...]
Para popularnych angielskich komików telewizyjnych, Kevin i Perry, spędza wakacje na Ibizie u swoich rodziców...
[...]
Film opowiada o dwoch poczatkujacych DJach (prawiczkach) ktorzy marza o swoim pierwszym razie :-) Wakacje spedzaja na Ibizie w towarzystwie rodzicow...
Długo zastanawiałem się nad najgorszym filmem jaki widziałem, szukałem i znalazłem. Trudno sobie wyobrazić gorszy film, kiedyś za najsłabszy uznawałem "Wariackie Święta" ze Stevem Martinem, ale to co zobaczyłem w "Chłopakach na Ibizie" to kompletna katastrofa (kulturalna). Tego filmu nic nie ratuje, ani angielski...
Film skierowany do bardzo małej społeczności, która interesuje się w tym samym czasie filmami. Spójrzmy prawdzie w oczy, kiedyś słuchało się trance na potęgę tylko w nielicznych miejscach (Holandia wiodła prym). Jest to też ukłon w stronę tejże publiczności. Ktoś, kto nie rozumie tej kultury, nie zrozumie też i filmu....
więcej