Tak nudnego gniota to ja na prawdę dawno nie widziałem, końcówka przynajmniej trzyma poziom, reszte filmu można wrzucić do pieca.
owszem bylo troche zabawnych momentow ale reszta klapa
jedynie dobra komedyjka chociaz z pewnoscia lepsza od wypocin np allena
A ja potraktowałabym ten film jako swego rodzaju baśń, nie odnosząc tego TAK BARDZO do rzeczywistości wojennej. Każdy z chłopców może uosabiać zwykłego człowieka który, nie ze swojej winy, zostaje umieszczony po jednej stronie muru i zwrócony przeciwko tej drugiej. Zakończenie, choć nierealistyczne, może być takim symbolicznym pokonywaniem barier... Niestety rzeczywistość wojenna okazuje się silniejsza. Moja interpretacja jest znacznie dłuższa, ale zostańmy przy tym.Po prostu, jeśli film zakwalifikowany zostaje do kategorii "film wojeny", większość ludzi oczekuje od niego zupełnie czegoś innego, i oto efekty. Poza tym, ludzie, to jest produkcja USA! Żeby widz wyobraził sobie choć po części, jaka ta wojna była straszna, trzeba nim naprawdę mocno potrząsnąć. A zakończenie i tak nie jest typowo amerykańskie. Więc ok, może się nie podobać, ale nie bierzmy tego aż tak na serio. Ups, znowu się rozpisałam... kończąc, jak dla mnie - świetny. Pzdr :)
oczywiście że zakończenie jest typowo amerykańskie. nie bez powodu w ostatniej scenie jest burza (bo przecież film nie byłby tak smutny gdyby świeciło słonko) i jeszcze ten obraz matki płaczącej w deszczu. to o czym piszesz to zdecydowanie nadinterpretacja. film jest typowo hollywoodzki, ma doprowadzić przeciętnego widza do płaczu tanimi chwytami.
'Żeby widz wyobraził sobie choć po części, jaka ta wojna była straszna (...)' tak tylko czy reżyser pokazał okropność wojny a w szczególności obozów? nie, pokazał chłopca który zaprzyjaźnił się z żydem przez drut kolczasty, grali w piłkę,szachy aż w końcu się podkopał do tego obozu. takie coś jest nierealne, kpi z przerażającej historii o obozach i dlatego w efekcie jest komedią.
'Poza tym, ludzie, to jest produkcja USA!' być może dlatego film jest tak ckliwy i patetyczny. polecam obejrzeć filmy polskie, niemieckie, brytyjskie a nawet radzieckie (choć to w większości fantastyka). być może zauważysz różnicę.
Dlaczego troll, bo nie łapie dennej, sentymentalnej i łzawej bajeczki? Filmy takiej klasy puszczali lata temu we wtorki albo środy po wiadomościach w TVP1 żeby gospodynie domowe mogły sobie popłakać. Przez pierwsze pół godziny brak rozumienia realiów wojny przez dziecko był jeszcze ciekawy, ale im dalej tym można było zgadnąć zakończenie sceny, kiedy ta się zaczynała. A ostatnie piętnaście minut to żenada na maxa.
To że komuś się ten film nie podoba nie znaczy, że jest nieczuły czy brak mu empatii. To znaczy, według niego film jest słaby.
chłopcze, przecież ten gościu nie napisał że film mu się nie podobał, tylko że jest to dla niego komedia, no sorry bardzo ale jeśli ktoś uważa taki film który ukazuje tragedię wojny za komedię a nie za dramat musi być trollem
mi się film podobał, ale jeśli komuś nie to wcale się nie oburzam, nie podoba mi się tylko takie trollowanie i zakładanie bezsensownych tematów tylko po to żeby czuł się gościu dowartościowany, że ktoś odpisał na jego post
Nie uważam tragedii wojny za komedie, ale historię przedstawioną w filmie w taki a nie inny sposób już tak. Łapiesz czy to dla ciebie za trudne chłopcze?
problem w tym że ten film nie pokazuje tragedii wojny a wręcz kpi z historii i dlatego jest komedią
racja...ten film ani troche mnie nie wzruszył był naciągany strasznie...nikt nie pilnował tego chłopca w tym obozie i nie poganiał gadał se dziennie przy kracie z tym małym...w dodatku usługiwał rodzinie kiedy to niemcy nienawidzili żydów i sie nimi brzydzili i śmieszne było to jak ten żyd i i ten mały szorowali im kieliszki i obierali ziemniaki...
Tam nie było nic śmiesznego. Po prostu ten temat został pokazany w inny sposób - nie tak jak to robi np. Wołoszański. Ja miałam wrażenie, że film został ukazany w bardziej "baśniowy" (nie przychodzi mi do głowy bardziej pasujące słowo...) sposób. Myślę, że celowo zostały pominięte znaczące fakty historyczne, ale nie uważam tego za mankament. Jak dla mnie film godny polecenia.
Komedia ?? Nie wiesz, to nie mów !! Proste ... Film jest wspaniały, idealnie dopasowany do mojego gustu filmowego. Można na koniec zapłakać, a przez cały film martwisz sie o tego 8 letniego chłopca, czy nic mu się nie stanie. Naprawdę nie widze tu nic śmiesznego :/