trochę refleksji, trochę humoru, parę momentów zaskoczenia a do tego bardzo dobry scenariusz. Ogląda się bardzo sympatycznie.
Charlie to ojciec, Boots jest jego, dorosłym już i po przejściach, synem. Po śmierci matki
Boots, dotąd skłócony z ojcem, postanawia pomóc mu uporać się z żałobą zabierając go na
wyprawę. Film jest swoistym kinem drogi, ciepłym, zabawnym, momentami nostalgicznym,
w roli Charliego doskonały Paul Hogan.