Po kolejnej burzliwej kłótni matka siedmioletniego Andreva wyjawia mu sekret: jego ojciec tak naprawdę nie jest jego ojcem. Zamiast się załamać, Andrev jest podekscytowany perspektywami, jakie otwiera przed nim to odkrycie. Z dziecięcą determinacją radzi sobie z życiem i mniej lub bardziej destrukcyjnymi związkami swojej matki z różnymi mężczyznami. Oni lgną do niej jak ćmy do ognia, ale ona nie potrafi zapanować nad ich zachowaniem. Według chłopca ci mężczyźni przypominają magików lub morderców, artystów lub złodziei, i podobnie jak bóle związane z dorastaniem, pojawiają się nieproszeni i niespodziewanie znikają.