Sądząc po opisie filmu: już nie porywają dziewczyn jak to zawsze było, tylko teraz porywają chłopaków.
I już faceci nie ratują swoich dziewczyn, tylko dziewczyny ratują swoich chłopaków.
f a c e p a l m
Sama Emma Watson jest feminazistką, dosyć mocno aktywną. Dlatego tak ochoczo wystąpiła w tym filmie.
Potwierdzam, że za ładna. Feminizm wyklucza się z urodą. Tak jak uczciwość z polityką i moralność z Kościołem Katolickim.
Proszę wpisać Emma Watson feminist i poczytać sobie artykuły, jest tego masa. Feminizm nie ma nic wspólnego z urodą, jest masa aktorek i ogólnie znanych ładnych kobiet, które są feministkami. Współczesny feminizm to po prostu pomysł na biznes, nie ma nic wspólnego z dawną słuszną walką kobiet, wtedy to był prawdziwy ruch, teraz hipokryzja za pieniądze. Za mało dzisiaj facetów z jajami na stanowiskach, którzy potrafiliby, chcieliby z tym walczyć. Prędzej homogenizowani, którzy feminizm przeważnie popierają. Dlatego te hipokrytki robią co chcą i ustawiają wszystko pod siebie.
Polski feminizm ma wiele wspólnego z urodą. Można to zaobserwować na wszelkiego rodzaj marszach organizowanych przez te smutne kobiety.
Ale taka Emma Watson mimo ze uwaza sie za feministke, to jednak ma zdrowe podejscie do wielu spraw. Wystarczy posluchac wywiadow w ktorych wypowiada sie na ten temat. Zupelnie inna sprawa z kobetami ktore maja problem same ze soba. Chodzi mi o te co wrzucaja na insta zdjecia z nieogolonymi pachami. :)
Teraz każdy film, w którym kobieta jest jedną z głównych bohaterek dostaje łatkę filmu feministycznego. Może zróbcie sobie tak jak w teatrze greckim, czyli sami faceci na ekranie, również w żeńskich rolach i będziecie mieli z głowy.
No niestety, same feministki, pseudo kobiety do tego doprowadziły że teraz świat jest uczulony na każdy przejaw ich działań. Kiedyś dojdzie do bardziej straszliwych rzeczy, postulaty współczesnych feminazistek to nie jest próba naprawiana świata, to jest chęć usidlenia i zniewolenia człowieka, coś na co nikt o zdrowych zmysłach się nie zgodzi i będzie z tym walczył.
Świat jest uczulony, czy banda paranoików? Wybacz, ale nie wiem jakim trzeba być człowiekiem, żeby myśleć o takich rzeczach, oglądając film rozrywkowy. Podczas seansu nawet przez chwilę nie przyszło mi do głowy to co tutaj napisałeś. Ot zwykły film o idealnej i nierealnej miłości, w którym postać Leny z własnej woli, bezmyślnie wchodzi do gniazda os, by być bliżej swojego chłopaka. Później tego żałuje, kiedy dociera do niej w co się wpakowała i trzeba podkreślić, że nie uciekłaby stamtąd, gdyby nie narażający życia Daniel. Tak kocha się tylko w filmach, jak to śpiewali i o tym właśnie jest "Colonia". Nie rozumiem więc nadinterpretacji i doszukiwania się wszędzie rzeczy, których nie ma. Wyluzujcie ludzie i po prostu rozkoszujcie się kinem.
Pozdrawiam.
f a c e p a l m
z twojego posta, film jest na faktach, wiec mieli je zmienic zeby to chlopak ratowal dziewczyne? :)
by the way, film jest swietny
1) Czytanie ze zrozumieniem się kłania.
2) Poprzez nakręcenie tego filmu promowana jest taka postawa, która nie jest właściwa.
To, że film jest nakręcony na faktach, to tym gorzej - tym bardziej nie powinno się wystawiać tej historii na światło dzienne i tym samym promować tego motywu - że to kobiety ratują facetów, a nie odwrotnie.
Jaka postawa nie jest wlasciwa? Taka, ze to dziewczyna postanowila ratowac chlopaka, ktorego porwali? I ze wzgledu na to, ze nie jest na odwrot, to nie powinni tego filmu nakrecic? :)
Pliz :)
Typ chyba uderzył się w głowę....Boże widzisz i nie grzmisz ! Już bym wolała zostać feministką lesbijką gejem albo downem, niż mieć coś w spólnego z takim gościem..... Szkoda się rozpisywać
Chyba nie chcecie powiedzieć, że media nie mają wpływu na człowieka? Że to, co oglądamy nie kształtuje naszego sposobu postrzegania świata? Media zawsze były i są narzędziem propagandy, nie tylko politycznej ale też kulturowej. Nie zdajecie sobie sprawy ze skali manipulacji, jakiej jesteśmy poddawani.
Jezu, oczywiście, że media mają wpływ na człowieka i są narzędziem manipulacji ale co ma w ogóle wspólnego z tym filmem? Mężczyzna potrzebował pomocy kobiety, no cóż tak też się czasem zdarza. W większości filmów jest odwrotna sytuacja, więc spokojnie, jeden film tego nie zmieni, WASZA POZYCJA SUPERBOHATERÓW SAMCÓW ALFA POZOSTAJE NIEZACHWIANA. Nie wiem co jest niewłaściwego w postawie kobiety ratującej mężczyznę i dlaczego właściwie komukolwiek trzeba to tłumaczyć.
To jest jakis troll, nikt myslacy nie bedzie mial pretensji o takie cos. Nie warto marnowac czasu na wypociny idiotow.
Hm. Czy dyskutujemy tu o filmie, czy o opisie do niego? Opisu nie czytałam. Natomiast w filmie dziewczyna bynajmniej nie ratuje swojego mężczyzny (chociaż próbowała), a on ratuje ją i tę drugą (na krótko). Tak naprawdę Lena pomogła w ten sposób, że Daniel przychodząc do niej do szopy odkrył tunel, nie nazwałabym tego ratunkiem. Później pomaga poprzez koneksje z pilotem, ale to również nie jakiś męski, heroiczny akt, który miałby burzyć staromodny porządek świata. Nie wiem, jakie masz doświadczenia życiowe, ale prawdziwie kochająca kobieta już nie jest delikatną, wiotką damulką, która mdleje, jak przetnie palec, tylko jako partnerka stanie do walki w imię miłości, nieważne, czy jest feministką, czy nie. To normalny mechanizm i logiczna kolej rzeczy. A mężczyzna jest dumny, że taka - odważna, silna dziewczyna - jest jego i kocha go. To wcale nie umniejsza jego męskości, a wręcz przeciwnie.