Bardzo przeciętny horror, choć początek był nawet ciekawy: dość mroczny i ponury. Potem niestety zrobiło się sztampowo i chyba tylko muzyka budowała tu napięcie. Szkoda, bo mogło być naprawdę nieźle.
Do dzisiaj w Radżastanie, w północno-zachodnich Indiach, istnieją wioski, w których praktycznie nie ma dziewczynek, bo te topi się po urodzeniu. Film jakoś liznął tego tematu, ale jednak słabo.
Naprawdę mi się podobał, coś innego niż filmy, do których jesteśmy przyzwyczajeni. Ciekawy pomysł żeby główną bohaterką była dziewczynka. Jest dziwnie, trochę mrocznie, nieco surrealistycznie, ale absolutnie się nie nudziłam.