Nie polecam, tak nudnego filmu dawno nie widziałem. Budżet filmu to kilka papierosów, kilka litrów diesla no i oczywiście czerwona walizka.
Jak widać, każda kultura ma podobne przejścia i tożsame wiary... Warto chociażby po to, aby spojrzeć na chwilkę innego świata. Dobrze mi się oglądało, nawet nie zrobiłam sobie herbaty mimo, że chciałam to zrobić przed rozpoczęciem emisji.
Kierowca pick-upa wyrusza w podróż z Katmandu do odległej górskiej wioski. Na drodze pojawia się samotna postać z czerwoną walizką.