Deuce Bigalow: European Gigolo

1 godz. 23 min.
6,0 20 753
oceny
6,0 10 20753
1 161
chce zobaczyć
{"rate":3.0,"count":1}
{"type":"film","id":125509,"links":[{"id":"filmWhereToWatchTv","href":"/film/Deuce+Bigalow%3A+European+Gigolo-2005-125509/tv","text":"W TV"}]}
powrót do forum filmu Deuce Bigalow: Boski żigolo w Europie
  • born2run ocenił(a) ten film na: 3

    Nie wiem dlaczego amerykanie tak lubia sie smiac z oblesnych rzeczy. Rzyganie, sranie,
    puszczanie bakow, walenie konia itd. Co w tym jest smiesznego? Dla mnie to humor
    podworkowy, wrecz zenujacy. Ten film na takim humorze jedzie... Jak dla mnie strata
    czasu. Nie polecam.

  • armarange ocenił(a) ten film na: 2

    born2run Patrząc na średnią na FW to europejczycy także lubują się w dowcipach kloacznych.

  • Zack_fw ocenił(a) ten film na: 1

    armarange I to naprawdę martwi. Fakt że pierwsza część była niezła pomimo tego typu żartów, to kontynuacja jest kwintesencją kiczu. Najbardziej jednak martwi mnie że już niemal każda pseudokomedia tak wygląda, nawet biorąc pod uwagę nasze polskie "Ciacho" czy "Job, ostatnia szara komórka" Nie oglądam za często komedii ze względu na ich poziom więc nie podam raczej nowszych tytułów. Zdecydowanie wolę kreskówki kiedy chcę się pośmiać.

  • Wpis został zablokowany z uwagi na jego niezgodność z regulaminem

  • emplim ocenił(a) ten film na: 3

    born2run Niedawno oglądałem ten film ze znajomą i sam się dziwiłem że ją ten film aż tak śmieszy. Owszem niekiedy były dość śmieszne momenty ale większość to już poniżej dobrego smaku a typiara z fujarą zamiast nosa to już w ogóle jakoś tak dla mnie nieśmieszne. W sumie są jeszcze gorsze komedie amerykańskie ale ten i tak nie jest nawet dobry. Żenujący "humor" i momentami opowiadanie głupot a także ciągłe powtarzanie słowa "dziwek" co mnie osobiście w pewnym momencie zaczęło irytować. Pierwsza część była nieco lepsza. Myślę że film jest kierowany przede wszystkim do odbiorców którym nie przeszkadzają wyjątkowo sprośne "dowcipy" i którzy się z nich śmieją. Inni mogą sobie dać spokój z oglądaniem tego filmu. To ja już wolę choćby "Dziewczynę moich koszmarów".