taki sobie film, niestety, a tak dobrze się zapowiadało po napisach początkowych i piosence "The One and Only"; fabularnie ok, przypominało mi nieco Przystanek Alaskę; jeśli chodzi o humor to mało zabawny, świetna natomiast rola Foxa
Moja ocena: 5/10
Lubię czytać twoje komentarze, ale tu jestem zaskoczony oceną. Dałeś 5? Jak to? 5 to już musiałby być słabszy z Foxem. Przynajmniej dla mnie. Przyznam, że gdyby nie słynny przebój z radia, reżyser i J. Fox to by mi umknęło te kino.
Dziękuję za ten początek, ale aj, proszę nie przykładać jakiejkolwiek wagi do moich komentarzy sprzed 14 lat. Gust bardzo ewoluuje na przestrzeni lat, niejednokrotnie powtarzałem słabo ocenione filmy i sam się dziwiłem ocenie, tak więc no tej konkretnej nawet nie obronię, bo nie pamiętam zupełnie filmu.
Wiem o co chodzi. Też tak uważam, że gust ewoluuje. Chodziło, że ocena może za nisko, ale można tak uważać. Do moich opinii sprzed 15 lat też lepiej nie przykładać, kiedy to wszystko raczkowało. Już któryś raz piszę, że lubię czytać, jak piszesz. Przynajmniej mogę się podzielić, a nie czepiać się po latach o byle co, tak jak potrafią do moich komentarzy i sugerować, że ja coś nie rozumiem. Niemniej film przyjemny i dobrze jest obejrzeć, spędzić przy nim czas. Uśmiechnąć się przy niekiedy subtelnym humorze i poczuć klimat obyczajowy lat 90-tych. A nawet przypomnieć sobie.