Dominique, doskonale wyszkolona zabójczyni, chce uciec przed swoją przeszłością, zaczynając nowe życie w Ameryce Południowej. Niespodziewanie trafia do miasteczka pogrążonego w przemocy i korupcji. Gdy lokalna policja i mafia rozpoczynają brutalne ataki, Dominique staje przed trudnym wyborem - chronić siebie czy stanąć w obronie niewinnej rodziny, która udzieliła jej schronienia.
Gringa, wysoka, chuda i bez cycków jest uzbrojona i niebezpieczna i wszystkim maczo - a jest ich z batalion - zrobi kuku. Film jest tak brutalny, że aż smieszny, apogeum jajacarstwa jest, jak mamuśce odeszły wody i tak amatorski, że nawet muzyka jest jak grana przez początkujących diskopolowców z domu kultury w Kłaju.