
Jest upalne warszawskie lato. Bethany (Charli XCX) przyjeżdża do Polski na romantyczny wyjazd z chłopakiem. Kiedy spotyka Nel (Lena Góra), przyjaciółkę sprzed lat, wybucha między nimi niewypowiedziana chemia. Tęsknota za beztroską prowadzi je ulicami otulonego słońcem miasta – jak najdalej od miejsca, w którym będą musiały podjąć decyzje ważące na reszcie ich dorosłego życia.
Tytułowa erupcja? Szczerze mówiąc, ja jej tutaj nie zobaczyłam. Znacznie bardziej dostrzegłam coś innego – złudną potrzebę, by miłość była przede wszystkim ekscytująca, wyjątkowa i przypominała nieustanne trzęsienie ziemi. Bethany i Nel wracają do relacji, która daje im właśnie takie poczucie. Wierzą, że łączy je coś...
więcejWiązać się z inną osobą, ale bać się zobowiązań. To po cholerę z kimś być? Albo kogoś kochasz i chcesz być z tą osobą do końca świata, albo sobie daruj związki. Zawsze można odwiedzić burdel, jeśli chce się podupczyć. Burdel dla kobiet też się znajdzie. A zawsze można se kupić wibrator. Dla facetów też są zabawki.
Już od pierwszych scen rzuca się w oczy to ze osoby piszące scenariusz totalnie nie mają pojęcia o tym co robią, a na dodatek prawdopodobnie nie znają kompletnie języka polskiego a do przetłumaczenia używają albo kogoś kto polski zna na poziomie B1 max albo ChataGPT, przy czym stawiał bym na to to drugie, bo...