Nie było źle jednak film niczym nowym nie zaskakuje. Jest stanowczo za długi, wiele scen można by pominąć bez uszczerbku na fabule, zwłaszcza te z założenia komediowe z Brahmanandamem które mnie jednak nie bardzo śmieszyły ( małym wyjątkiem jest ta gdzie pojawia się ciotka Kaja, przy niej autentycznie się uśmiałam :)) Tak ogólnie jest dobrze są zwroty akcji, jest motyw miłosny jest nawet wzruszająco tylko trochę jest to za bardzo rozciągnięte.
Mahesh wyglądał świetnie był i nieziemsko groźny i powalająco uroczy :) Podobało mi się jak pokazano relację Ajaya z Ojcem i w ogóle Prakash który w tej roli był rewelacyjny. Myślałam że najbardziej lubię go w roli łotrów jednak w takich ciepłych i megapozytywnych jak tutaj chyba jeszcze bardziej mi się podoba.
Samantha urodę ma nieprzeciętną jednak w filmie nie wiele ma do zagrania . Ładnie prezentuję się na ekranie i w teledyskach i na tym w sumie jej rola się kończy.
Bardzo lubię Mahesha więc jeśli patrzeć pod kątem rozrywki to bawiłam się nieźle nawet lepiej niż się spodziewałam, nudno może nie było ale też nic szczególnie mnie nie zachwyciło.
zgadzam się, za długi, dużo niepotrzebnych wątków, Brahmanandam wyjątkowo irytujący, Mahesh uroczy i groźny - chyba mam nowego idola :) a Prakasha wolę raczej w roli czarnego charakteru...
Samantha jest śliczna, szkoda że tak mało miała do zagrania.... ubolewam nad tym
poza zachwytami, i tak uważam że ten film jest absurdalny (by nie powiedzieć - durny)
gdyby nie Mahesh, to dałabym mniej gwiazdek