Dracula Untold

1 godz. 32 min.
6,4 96 544
oceny
6,4 10 96544
16 781
chce zobaczyć
{"rate":3.3333333,"count":3}
{"type":"film","id":684356,"links":[{"id":"filmWhereToWatchTv","href":"/film/Dracula+Untold-2014-684356/tv","text":"W TV"}]}
powrót do forum filmu Dracula: Historia nieznana
  • zarptak ocenił(a) ten film na: 5

    Ok rozumiem, że to typowy blockbuster który rządzi się swoimi prawami i wiele rzeczy jestem w stanie przełknąć.

    Na przykład jestem w stanie przełknąć scenę w której Władek zagryza sułtana Mehmeda Zdobywce choć w rzeczywistości umarł on 20 lat później. W końcu typowy połykacz popcornu wymaga od filmu aby główny antagonista zginął w finale.

    Ale jest jedna scena tak bezdennie głupia, że po prostu bluzgałem z nerwów jak to oglądałem:

    Scena bitwy. Dracula leci zabić sułtana. Już go ma na widelcu i odkrywa że to przebieraniec. Cięcie. Widzimy jak kebaby poprzebierane za żołnierzy wołoskich wkradły się do twierdzy by porwać syna Draculi. Cięcie. Władek domyśla się niecnego fortelu i przemieniony w nietoperze leci do twierdzy uratować rodzinę. W tym czasie jego syn zostaje wyniesiony za drzwi a żona zarabia kopa, spada z muru i w ostatnim momencie chwyta się krawędzi. 5 sekund później Władek przylatuje, zamiata tureckiego żołnierza i rzuca się za spadającą w przepaść żoną by ją uratować. Niestety za wolno leci i małżonka ląduje z punktacją 1, 1, 1

    Całość nieudanej akcji ratunkowej ogląda porwany syn siedząc... na koniu sułtana kilkaset metrów od twierdzy.

    Czy ktoś może mi więc wyjasnić jakim cudem żołnierz turecki zdążył znieść jego syna po schodach twierdzy, przedrzeć się przez cały dziedziniec zapchany wołoskim wojskiem, zejść po stromym dzikim zboczu góry i jeszcze minąć wszystkie szeregi kilkudziesięciotysięcznej armii tureckiej by koniec końców posadzić syna na koniu sułtana w czasie krótszym niż jego matka spadała w przepaść?

    Albo inaczej bo wiem, ze tego nie da się wyjaśnić.

    Po co twórcy zawarli w filmie tak głupią scenę? Przecież prawidła kręcenia letniego blockbustera nie wymagają aż takich głupot. Więc po co?

  • Wonsz_Pospolity ocenił(a) ten film na: 4

    zarptak Lepiej, że żonka jeszcze zdążyła przed śmiercią przekazać Wladowi ostatnią wolę. Tak, po upadku z takiej wysokości :D

  • Dajanafw ocenił(a) ten film na: 7

    Wonsz_Pospolity Tak właśnie, nie mogłam uwierzyć, że to zrobili, gdy ona nagle otworzyła oczy postanowiłam, że dam ocenę niżej za to.

  • Wonsz_Pospolity Ciekawostka. Jak w filmie zobaczysz noc, a minute pozniej dzień, to nie znaczy ze "ohhhh na tych filmach noc trwa minute a dzien godzine", tylko to znaczy ze nie widzielismy pewnego etapu czasu. Nic, doslownie nic, nie wskazywalo na to ze synalek był na wieży w momencie gdy była tam żona. Mogło minąć 5 minut, mogło minąć 10. Mogli sie szarpac. Moglo byc wiele innych rzeczy ktore zostaly najzwyczajniej pominiete, a nie ze w 3 minuty nagle byla noc, pozniej znowu dzien, pozniej znowu noc.

  • kalifkol ocenił(a) ten film na: 8

    zarptak "Przecież prawidła kręcenia letniego blockbustera nie wymagają aż takich głupot. Więc po co?"
    Byc może między innymi po to ,aby znalazło się paru takich, którzy będą zadawali tak głupie pytania jak twoje.
    Bez urazy oczywiście.

  • zarptak Lubię osoby które zadają pytanie. Odpowiedzi na nie potrafią byc bardzo zabawne. Dla mnie film był...słaby, Najlepsza scena to żona która spadła z wysokości wieżowca World Trade Center i ułożyła kilka zdań a umarła z powodu wykrwawienia się przez ugryzienie wampira. Gdyby nie to zapewne jeszcze by żyła. Z takiej wysokości to można nogę złamac ;)

    No i ten syn na koniu też był niezły hehe :)

    Dracula, Dracula. Szkoda, że niektórzy zaczynają poznawac Dracule w takich produkcjach. Inni zaś szkoda, że lubują się w podobnych filmach. Ja tam pozostaję przy grozie i starym Draculi.

    Dzisiejsze filmy są po prostu głupie a ludzie je lubią. To wina telewizji. Powinni puszczac stare klasyki na weekendzie bez reklam a seriali się pozbyc. W koncu by te "gwiazdy" zaczeły szukac dobrych ról w filmach a nie zarabiają kase na jakiś bzdurnych telenowelach.

  • ShirleYabooko ocenił(a) ten film na: 8

    benburney A jeszcze inni lubią sobie ponarzekać na wszystko dookoła.

  • ShirleYabooko ...albo najzwyczajniej w świecie mają coś takiego, jak dobry gust i potrafią ocenić, czy dany film jest dobry czy nakręcony dla kasy i właściwie tylko o kasę w nim chodzi.

  • waleczny_kurczak_III "lub" lubią ponarzekać.

  • zarptak ocenił(a) ten film na: 5

    benburney Akurat amerykanskie seriale ostatnimi czasy prezentują wyższy poziom niż amerykanskie filmy.

  • devill79 ocenił(a) ten film na: 10

    zarptak Przejrzalem te scene klatka po klatce i jest to bardzo logiczne wyjasnione ale oczywiscie nikt z was tego nie zauwazyl. Kiedy matka zaczyna spadac widac wyraznie ze spada w zwolnionym tempie. W tym tez czasie żołnierz zdążył zejśc z synem i posadzic go na koniu itd. To bardzo proste

  • użytkownik usunięty ocenił(a) ten film na: 10

    devill79 na ciekawostke moge dodac, ze film zarobił tyle samo ile DRACULA z 1992r. Czyli 215mln :P przypadek?

  • devill79 ocenił(a) ten film na: 10

    Coś tu diabelskie moce czuje :) ale ja bym chcial chociaz miec milion tylko

  • użytkownik usunięty ocenił(a) ten film na: 10

    devill79 jak każdy :P

  • zarptak Odp jest bardzo prosta - gatunek filmu to Fantasy

  • ciosina ocenił(a) ten film na: 1

    grabano Gatunek dla gimbów, których ogół nie posiada zdolności analitycznych.

  • MrPawello ocenił(a) ten film na: 4

    grabano Gatunek nie jest usprawiedliwieniem braku logiki i spójności.

  • Adam_ZNZW ocenił(a) ten film na: 9

    zarptak Nikt w filmie nie dawał do zrozumienia, że scena, gdy pokazują syna Władka, jest tuż po tym jak jego żona upadła z wysokości. Może on spoglądał na nią z kebabowego konia 5-10 minut później, a Władek z żoną rozstali się ze wszelką nadzieją i planami, które sobie obrali, ja osobiście wzruszyłem się przy tej scenie, tym bardziej wyobrażając siebie samego w tej sytuacji.

  • nano50 ocenił(a) ten film na: 5

    Adam_ZNZW Gatunek może być jakikolwiek, ale logika i spójność świata przedstawionego musi się zgadzać.
    Przez 60 % filmu myślałem nad ocenami 8-9. Niestety potem obłęd gonił obłęd.
    * Przygotowywał całą armię, uciekał itp, skoro był w stanie wszystkich pozabijać bez zmęczenia?
    * Czemu żona przeżyła upadek z kilkunastu(kilkudziesięciu) i jeszcze rozmawiała?
    * Czemu szybki jak strzała Vladek jej nie dogonił?
    * Czemu wojsko, ludzie i wszystko inne maszerowało do Sułtana parę godzin jak nie minut? Był wioskę obok?
    * Co się odjebało z tymi chmurami? Największa bzdura jaką wymyślili. Nie wiem, czy to Vladek posiadł taką moc, czy to jego zmarła żona dała mu ten czas...W każdym bądź razie to nie ma żadnego sensu, chyba że coś przeoczyłem, bo w tej sytuacji to nie może być aż tak głupie.
    * Czemu wszystkie wampiry nagle chciały go rozwalić nawet po tym jak oddał syna w dobre ręce?
    * Skąd do cholery wziął się ten mnich w idealnym czasie? O.o
    * Czemu akurat on przeżył, a reszta wampirów nie? Że on miał jakąś silniejszą wolę?

    * Czy ten film ma jakikolwiek sens?

    To wszystko wpadło mi do głowy podczas pisania głupiego komentarza, na spokojnie znalazłbym jeszcze co najmniej drugie tyle.
    O zgrozo. Mając taki temat, aktorów i budżet nie potrafić sklecić sensownego filmu. Poziom gimnazjum i gimnazjalistów produkcji. Plus jest taki, że pierwsza połowa filmu była piękna, więc zawyżone 5.

  • magik30 ocenił(a) ten film na: 7

    nano50 zauważam słabe strony filmu. Jeśli chodzi o armię wampirów - to on jako stwórca ich był od nich znacznie silniejszy

  • kowal1528 ocenił(a) ten film na: 9

    nano50 "Gatunek może być jakikolwiek, ale logika i spójność świata przedstawionego musi się zgadzać."
    Bzdura- dalej nie czytam. Film to fikcja i trzeba przyjąć na klatę co stworzył reżyser, porównując film i to jeszcze typowy fantasy to jak celowo niszczyć sobie film, po co?
    To fikcja, jak dla mnie zasłużone 9/10 za tę proukcję, akwał dobrego kina

  • kowal1528 ocenił(a) ten film na: 9

    kowal1528 dobra doczytałem to co napisałeś do końca, nie mogę po prostu. Jak możesz doszukiwać się takich momentów? wiadomo, to nie jest realny świat do cholery.

    * Przygotowywał całą armię, uciekał itp, skoro był w stanie wszystkich pozabijać bez zmęczenia?
    - bo tak, tak napisali film, po co doszukujesz się takich pierdół?

    * Czemu żona przeżyła upadek z kilkunastu(kilkudziesięciu) i jeszcze rozmawiała?
    -bo tak, taki wybrali punkt kulminacyjny, kiedy to Wład przestał użyć "3 dniowego orkesu próbnego" a przeszedł na "pełną wersję pana ciemności" i zmienił się obraz Włada, z obrońcu ludu na zemstę.

    * Czemu szybki jak strzała Vladek jej nie dogonił?
    -jak wyżej, punkt kulminacyjny, wolałbyś by w tym momencie rozwalił całe wojsko, ona przeżyła i film się skończył? Zabieg by film był ciekawszy... by zmienić gł postać, bohater nie może być w 100% dobry, potem zmienili go w tego złego, ale z dobrych pobudek... jak mam ci to wytłumaczyć? sam powinieneś to rozgryźć. KAZDY DOBRY FILM robi bohatera jak tutaj, nie w 100% dobrego i złego ale mieszanke dobra ze złem, to się nazywa "genialnie zrobiona postać"

    * Czemu wojsko, ludzie i wszystko inne maszerowało do Sułtana parę godzin jak nie minut? Był wioskę obok?
    -A co, 120 minut mieli iść i potem mieli dojść do Drakuli i bić się z nim 5m minut potem koniec filmu?

    * Co się odjebało z tymi chmurami? Największa bzdura jaką wymyślili. Nie wiem, czy to Vladek posiadł taką moc, czy to jego zmarła żona dała mu ten czas...W każdym bądź razie to nie ma żadnego sensu, chyba że coś przeoczyłem, bo w tej sytuacji to nie może być aż tak głupie.
    -Przeszedł z "3 dniowego okresu próbnego" na "pełną wersję pana ciemności" zyskując nowe moce i ukrywając zabójcze światło dnia by móc rozgromić wroga?

    * Czemu wszystkie wampiry nagle chciały go rozwalić nawet po tym jak oddał syna w dobre ręce?
    -Bo syn był człowiekiem, a "kompan" Włada powiedział że "oni" (ludzie) to wrogowie i jego syn musi zginąć?

    * Skąd do cholery wziął się ten mnich w idealnym czasie? O.o
    -Czary mary, mnich leciał na plecach nietoperzy, bo powiedział sobie że nie może tego przegapić

    * Czemu akurat on przeżył, a reszta wampirów nie? Że on miał jakąś silniejszą wolę?
    -Bo on był panem? był nieśmietelny ( o czym zresztą mówi Wcześniejszy Drakula) słońce go miało zabić i myslał że to zrobi, a słońce go jedynie wysuszyło, na tak długo do póki nie posmakuje krwi?

    Jestem zawiedziony, że musiałem Ci to pisać, sam powinieneś sobie to dopowiedzieć, by nie zmarnować dobrego kina na wyszczególnianie czegoś co nazywasz REALIZMEM w świecie FIKCJI I FANTAZY O WAMPIRACH, gratuluje. Nie pojmę takich ludzi którzy szukają w filmach relizmu i krytykują je za ich brak.
    Idź oglądać posłów i poślinki

  • nano50 ocenił(a) ten film na: 5

    kowal1528 Czyli reasumując. Nie potrzeba Ci kompletnie nic, żadnego scenariusza i historii, ani logiki byle było ładnie i magicznie? Żałosne.

  • kowal1528 ocenił(a) ten film na: 9

    nano50 Historia była bardzo dobra, scenariusz także świetny, tylko widać pomyliłes sobie gatunki filmowe z Dramatem.

    Reasumując: Żałosne jest doszukiwanie się dziury w całym...
    Odrobina wyobraźni a nie realizmu.
    to nie film oparty na faktach to fantasy, a Ty nawet nie prafisz ogarnąć umysłem NAWET momentu z chmurami... ja zatopiłem się w tym świecie, utożsamiłem, oglądałem, moment z chmurami nie zrobił na mnei abosultnie żadnego wrażenia, aż przeczytałem Ciebie doczepiającego się do tego momentu.

  • wszystkienickijuzzajete ocenił(a) ten film na: 7

    zarptak ja też domagam się odpowiedzi na pytanie dlaczego?! jak to jest możliwe?! czy to w ogóle może być wiarygodne?!? że niektóre postacie w filmie żrą mięcho na potęgę, po czym przyspieszają proces trawienia wysiłkiem fizycznym, ale żadna, ani jedna, przez tyle dni, nie udaje się chociażby nawet w podróż do świątyni dumania w celu wydalenia produktów przemiany materii (sic!).

    a swoją drogą, moja babcia też często zadawała takie pytania kiedy oglądała modę na sukces. jak Ridż w jednej scenie całował się z Bruk, a sekundę później w następnym ujęciu jechał już do Tejlor to dziwiła się "jak on to zrobił? tak szybko..dopiero był tu, a już w samochodzie?!"
    sajens fikszyn.

  • zarptak "It's a kind of magic.." hłe,hłe.. Movie magic!

  • użytkownik usunięty

    zarptak doczytałem do "w rzeczywistości"

  • ZSGifMan ocenił(a) ten film na: 8

    zarptak Z tą żoną nie zauważyłem zupełnie pewnie dlatego, że już byłem śpiący i lekko wypity, natomiast z tym sułkiem, to od samego początku czułem podstęp i coś mi się nie podobało... Tym bardziej, że co nieco się interesowałem tymi zaturbanionymi przy okazji Sulejmana i Kosem. Cóż, to tylko film. Jako dokument historyczny to pewnie i minus 10 za mało, ale jako rozrywka z gatunku "patrzeć i nie myśleć", to całkiem dobry, podobał się. I tak też oceniłem.
    Muszę jednak zerknąć jeszcze raz na synka i lot mamusi (od Sary ciężko oderwać wzrok!) i najwyżej się coś odejmie za wtopę.

  • Adwersarz ocenił(a) ten film na: 1

    zarptak a co tu wyjaśniać
    kupa i tyle ;)

  • SCORPION60 ocenił(a) ten film na: 6

    zarptak No jak stary, oni lecieli w zwiolnionym tempie :D a reszta zasuwała normalnie.

  • kowal1528 ocenił(a) ten film na: 9

    SCORPION60 hahahaha, mocne :P

  • kowal1528 ocenił(a) ten film na: 9

    zarptak Bo to był moment kulminacyjny, wtedy "3 dniowy okres próby" zamienił się w "licencjonowanego pana ciemności" :)
    Wiadomo, nie trzyma się to kupy, ale nie oszukujmy się, że nie było aż tak źle- da się samemu dopowiedzieć co nieco i nie psuć filmu:) ja przykładowo poradziłem sobie z tym, dla mnie to była normalna scena, kulminacja przeistoczenie obrońcy ludu w zemstę i ten moment nie raził mnie.
    Całościowo film zaśłużył dla mnie na 9/10. po 5 latach przypadkiem go odpaliłem (dziś) i miałem wyłączyć ale gdy minęło pierwsze 30 sekund wiedziałem już, obejrzę go jeszcze raz, nie mogłem go wyłączyć :P to mówi samo za siebie, genialny film.

    To jest film fantasy i przede wszystkim FIKCJA, trzeba zachowac otwarty umysł, łączyć kropki samemu, dopowiadać sobie różne rozbieżności, dla dobra seansu :)
    Jak to robić? założyć że trochę tam leżeli, dłużej niż tego zasmakowaliśmy, na tyle długo trwało jego pożegnanie się z żoną, że ten zdążył uciec z jego synem niepostrzeżenie :)

  • slawex1983 ocenił(a) ten film na: 8

    kowal1528 Miło się oglądało. Było kilka głupich momentów, lecz film nadrabia klimatem. Jednak nie rozumiem dlaczego Palownik nie dal swojej krwi żonie.