Ciemnoskóry dziadek do orzechów?

Szkoda, nie pasuje

23
  • Poprawność polityczna osiąga szczyty głupoty. Żeby nie było nie jestem rasistką,ale czy naprawdę już trzeba upychać tę "ugodowość" wszędzie gdzie się da? Sędzia Droselmajer czarny?!!! Na marginesie,kto wymyślił tego różowego pakuła na głowie Cukrowej Wróżki?! Naprawdę muszę to zobaczyć. ;-)

  • Czy moglibyście/mogłybyście wyjaśnić co właściwie Wam przeszkadza? Mimo usilnych chęci, naprawdę nie rozumiem.

  • Jak najbardziej pasuje, dziadek to ożywiona figurka, która z racji użytego materiału mogła być brązowa. Jest taki np. na okładce książki z 1989.
    Ale czy tutaj to na pewno jest dziadek do orzechów? Bo ani w trailerze, ani w opisie plotu w Wikipedii nie ma żadnego dziadka; dziewczyna dostaje jakąś szkatułkę i jajko i po sznurku trafia do Magicznej Krainy, wzmianek o orzechach nie ma. Więc jeśli to randomowy mieszkaniec owej Krainy, to wszystko dozwolone.
    Natomiast czy szanowany arystokrata sędzia mógłby być na początku XIX wieku w Londynie czarny, to fajnie gdyby jakiś historyk mógł się wypowiedzieć.

    • Najbardziej mnie zastanawia wśród ludzi, którym nie pasuje czarnoskóry arystokrata jak wyjaśniają wróżki i magiczne krainy. Czy jakiś historyk albo może specjalista w tej dziedzinie może się wypowiedzieć?

      • Nie jestem historykiem, ale spróbuję.

        Dziadek do orzechów to postać fikcyjna, zabawka "ożywiona" w magiczny sposób w magicznej krainie. Ten to może sobie być czarny, podobnie jak baletnica (zależy z czego zrobiono zabawki, którymi zainspirowała się wyobraźnia dziewczynki).

        Ale ojciec chrzestny szanowanej angielskiej arystokratki???!! To wymaga założenia, że fikcyjne są nie tylko Cztery Królestwa, ale również świat realny, z którego pochodzi Klara. I tu mnie boli, bo to miał być świat rzeczywisty, tyle że inna epoka. Podobnie reagowałabym na Opowieści z Narni zniszczone pomysłem, żeby np. dzieci trafiły do Narni prosto ze szkoły z internatem, w której uczą się czarnoksięstwa. Jeśli oba światy są równie nierealne, to motyw przejścia z jednego do drugiego traci sens - a szkoda.

  • Też nie rozumiem pchania na siłę czarnoskórych do klasyków, gdzie wiadomo, że autor miał na myśli białego. Nie jestem rasistką, mam przyjaciół wszelkich możliwych kolorów, ale dla mnie np. czarnoskóry Hamlet nie jest zwyczajnie przekonujący. To tak samo, jakby Chińczycy lub białoskórzy grali afrykańskich niewolników. Sorry, ale mnie to nie pasuje, jestem na nie. Aktor musi umieć przekonać mnie do roli, być "wiarygodny".

    • Moze mam inne podejscie, bo jestem stala bywalczynia teatrow i wielka fanka sztuk szekspirowskich, ale... naprawde, wierz mi, ze zaprawiony teatrofil nie zwraca najmniejszej uwagi na kolor skory aktora.

      Przyklady:

      W sztuce "King Lear" znakomitemu Ianowi McKellenowi (Gandalf, Magneto) partnerowala jako jego corka Cordelia ciemnoskora aktorka - absolutnie fantastyczna rola.
      W "Tytus Andronicus" na deskach Barbican Theatre rowniez byla mieszanka etniczna aktorow z renomowanej Royal Shakeaspear Company.
      W arcygenialnym "Julius Ceasar" w Bridge Theatre (jedna z najlepszych sztuk, jaka kiedykolwiek widzialam) role rowniez byly wymieszane, rowniez pod wzgledem plci - np. Michelle Fairley swietnie zagrala Cassiusa a Adjoa Andoh byla wspaniala w roli Casci.

      Do czego pije - w teatrze przenosimy sie w inny swiat, mamy na celu zawiesic niedowierzanie i oddac sie aktorom. Jesli tylko to zrobimy, to dostajemy (w wiekszosci) swietne doznania teatralne. To samo ma sie do filmow.

      Polecam takie podejscie i poszerzenie horyzontow, bo "wiarygodnosc" to w sztuce pojecie wzgledne.


      PS W czasach Szekspira role kobiece grali mezczyzni i jakos publika nie narzekala, ze mlodzieniec byl "niewiarygodny" w roli Julii czy ze Hamlet tak naprawde zakochal sie w mezczyznie grajacego Ofelie. Doprawdy tylko osoby majace slabe badz mierne zaznajomienie ze sztuka badz teatrem sa w stanie wypominac kolor skory aktorowi.

      • No to tu się różnimy i należy się z tym podogdzić. Czarną Cordelię zaakceptuję w słuchowisku radiowym, w teatrze już niekoniecznie. Wygląd aktora jest dla mnie bardzo ważny, kostiumy muszą pasować do roli, kolor skóry tak samo. Nie przepadam za pseudoartystycznymi widowiskami.
        Mieszkam w UK i tu prawie wszystkie reklamy przed filmami są z czarnoskórymi w roli głownej, biali to poboczne postaci. To ewidentnie jest robione na siłę, podobnie jak w filmach. Ciekawe, dlaczego tylko czarnoskórych, a nie np. Azjatów :)

        • Rowniez mieszkam w UK a to co piszesz o obecnosci czarnoskorych aktorow to kompletna bzdura.

          "Nie przepadam za pseudoartystycznymi widowiskami." - jesli jedne z najlepszych adaptacji sztuk szekspirowskich uwazasz za pseudoartystyczne, to naprawde wspolczuje. Teatr ZAWSZE byl miejscem eksperymentow, to co Ty dzisiaj uwazasz za klasyke kiedys bylo szokujace. Juz nie mowiac o tym, ze sztuki teatralne sa niesamowicie plastycznymi wyrazami sztuki i to ich interpretacja stanowi credo calej sztuki. Tzn np wspomniany przeze mnie Julius Caesar w Bridge Theatre byl sztuka immersyjna z czesciowym udzialem widowni, osadzona w alternatywnej do nas rzeczywistosci. Nie znam osoby, ktorej ta wersja sie nie podobala.

          Szanuje Twoje odmienne zdanie, ale jednak chcialabym zauwazyc, ze jest ono ewidentnie podyktowane nieznajomoscia sztuki, teatru oraz braku wiedzy na ten temat. Skoro mieszkasz w UK, to polecam wybranie sie na West End na jakas sztuke, albo i dwie. Oby to doswiadczenie odmienilo Twoje zdanie.

          Aha, i tak jeszcze dodam, ze jesli piszesz "Nie jestem rasistką" i tym usprawiedliwiasz swoje uprzedzenia, to niestety tak - kultywujesz niektore zachowania rasistowskie. I zadna liczba znajomych o innym kolorze skory tego nie zmieni, dopoki nie zastanowisz sie dlaczego obecnosc ludzi o odmiennym kolorze skory az tak bardzo Ci przeszkadza w sferze artystycznej i dlaczego w ogole tak zwracasz na to uwage.

  • Dla mnie mógłby być nawet zielony, tylko żeby jego rola była bardziej znacząca. Tytuł powinien brzmieć Klara i cztery królestwa. A poza tym, to ten film byłby lepszy, gdyby wyciszyć te sztuczne dialogi.

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: